Elegancko oglądamy się na Wolsztyn

Stowarzyszenie Eko Jesionka działające na rzecz ochrony środowiska, a w szczególności ochrony wód jeziora Rudno, zwróciło się do rady powiatu nowosolskiego z prośbą o ograniczenie mocy silników spalinowych do 8 kw używanych na akwenie. Uchwała miała zostać poddana pod głosowanie na ostatniej sesji, ale radny Mirosław Olejniczak skutecznie zaapelował o jej wycofanie

Jezioro Rudno znajduje się na terenie dwóch powiatów (nowosolskiego i wolsztyńskiego) oraz w granicach dwóch obszarów chronionych. Zbiornik wykorzystywany jest głównie w celach rekreacyjnoturystycznych oraz w zakresie prowadzenia gospodarki rybackiej. Jak podkreśla stowarzyszenie Eko Jesionka w piśmie skierowanym do powiatu, Jezioro Rudno zaliczane jest do zbiorników o wysokiej podatności na degradację. Ograniczenie mocy silników spalinowych ma poprawić warunki akustyczne i jakość wód jeziora.

„Ograniczenie mocy silników spalinowych spowoduje ograniczenie ponadnaturalnego falowania wód, które powoduje rozmywanie brzegów i niekorzystnie oddziałuje na występujące na akwenie i w jego bezpośrednim otoczeniu liczne tereny lęgowe ptactwa (m.in. łabędź, żuraw, kania ruda, czapla, gęś gęstawa) oraz miejsce bytowania wartościowych gatunków ryb (zwłaszcza szczupak).

Radni pochylili się nad proponowaną zmianą podczas posiedzenia komisji. Pojawiły się wówczas pewne wątpliwości i sugestie, aby wprowadzenie zmiany do uchwały nie odbyło się bez konsultacji z powiatem wolsztyńskim. – Jest to nieduży akwen. Powiat wolszyński podjął wcześniej uchwałę w sprawie poruszania się sprzętu motorowodnego i nie zaistniały żadne przesłanki, poza tym że wracamy do tematu.

Stan rzeczy, w którym powiat wolsztyński ma ośrodki szkolące motorowodniaków w swojej części jeziora, ograniczanie do jeszcze mniejszej powierzchni możliwości wykorzystania tego akwenu bez uzgodnienia z naszym samorządowym sąsiadem, jest nieeleganckie. Wnioskuję o zdjęcie tego punktu, podjęcie rozmów z powiatem wolsztyńskim i ustalenie kompromisu, który będzie polegał na ich zgodzie na ograniczenia mocy sprzętów pływających. W takiej kolejności powinniśmy przystąpić do procedowania tej uchwały – zawnioskował radny Mirosław Olejniczak.

Radna Iwona Brzozowska zwróciła się do radnych, aby punkt jednak pozostawić. – Inicjator tej uchwały – stowarzyszenie Eko Jesionka, również rozmawia z powiatem wolsztyńskim i takie stanowisko też jest tam wypracowywane. Oczywiście ktoś musi tę uchwałę podjąć pierwszy. Powiat wolsztyński nie widzi żadnych przeciwwskazań, żeby taką uchwałę w bliźniaczym czasie również podjąć. Pan wicestarosta rozmawiał już w tej sprawie z powiatem wolsztyńskim – podkreśliła radna Brzozowska.

Wywołany do głosu wicestarosta Przemysław Ficner potwierdził, że stanowisko zostało zweryfikowane z sąsiednim powiatem. „Czasu było niewiele, w środę wystąpiliśmy z zapytaniem do burmistrza Wolsztyna. Poprosił o sprecyzowanie sprawy w mailu, na który odpowiedział: „Gmina Wolsztyn opiniowała w 2016 r. projekt podobnej uchwały rady powiatu wolsztyńskiego, gdzie w sezonie turystycznym dopuszcza się stosowanie jednostek pływających napędzanych silnikiem spalinowym m.in. na Jeziorze Rudno z wyłączeniem paragrafu czwartego. Popieramy jednak państwa propozycję ograniczania mocy silników.

Prosimy o skontaktowanie się w tej sprawie ze starostą wolsztyńskim, by przepisy były w tej kwestii jednolite” – odczytał wiadomość P. Ficner. Jednocześnie skontaktował się z wicestarostą Wolsztyna, który – jak twierdzi P. Ficner – potwierdził, że również mają podobne sygnały. – Jeśli my podejmiemy, to oni pewnie będą szli w tym samym kierunku. Głosowanie jednak zarówno u nas, jak i tam, zależy od radnych. Jednak wicestarosta udzielił poparcia – dodał wicestarosta.

To wszystko nie przekonało radnych. Przy ośmiu głosach za wprowadzeniem punktu do porządku obrad, sześciu przeciw i sześciu wstrzymujących, uchwała została wykreślona.

I. Brzozowska była rozczarowana takim obrotem sprawy: – Nie rozumiem argumentacji kolegi radnego Olejniczaka dotyczącej tego, że to powiat wolsztyński ma inicjować to ograniczenie, a my ewentualnie dostosować się do tego, co powiat wolsztyński przyjmie. Stowarzyszenie Jesionka zwróciło się z prośbą o wprowadzenie takiego zapisu, a my odbijamy piłeczkę w stronę Wolsztyna. Powiat wolsztyński nie widzi przeciwwskazań. Nie rozumiem, dlaczego radni głosujący przeciw skłonili się do tego stanowiska i każecie czekać stowarzyszeniu Eko Jesionka, żeby to powiat wolsztyński zainicjował tę kwestię – podkreśliła radna Brzozowska.

– Gdybyśmy głosowali ten projekt uchwały i go nie przegłosowali, stałoby się gorzej niż teraz przy wniosku, który wprowadziłem i który przeszedł – odpowiedział M. Olejniczak i dodał, że wcale nie ceduje na powiat wolsztyński pierwszeństwa w ustaleniu. – Sugeruję tylko, żeby odbyło się to w porozumieniu, żebyśmy nie wystawiali się na śmieszność i brali pod uwagę argumentację, która towarzyszyła powstawaniu uchwały u nich, a więc bez ograniczeń. Wspomniałem tylko, że muszą nastąpić przesłanki. Apeluję, by tej sprawy nie zamykać, ale w sposób elegancki, jak samorząd z samorządem, podjąć rozmowę – wyjaśnił M. Olejniczak.

Do dyskusji przyłączył się radny Andrzej Ziarek, który podkreślił, że zdjęcie tej uchwały z porządku świadczy o tym, że radni chcą jeszcze do niej wrócić. – Nic złego się tu nie stało. Rada postanowiła, że wróci do tematu niebawem. Do momentu, aż pojawią się wodniacy i turyści, mamy na to czas – podsumował radny Andrzej Ziarek.

Anna Karasiewicz

Anna Karasiewicz

Tel. 513 008 555 at a.karasiewicz@tygodnikkrag.pl
Publicystyka
Anna Karasiewicz

Latest posts by Anna Karasiewicz (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Anna Karasiewicz

Publicystyka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *