„Klej” w ogniu

W niedzielę nad ranem strażacy wyjechali do pożaru budynku po byłej fabryce kleju. Mimo szybkiej reakcji doszczętnie spłonął dach budynku. Dochodzenie w sprawie ustalenia przyczyny pożaru prowadzi policja

Do zdarzenia doszło 29 lipca po godzinie 3.00. – Kiedy dojechaliśmy na miejsce, dach budynku był już całkowicie objęty ogniem – informuje kpt. Sławomir Ozgowicz, zastępca komendanta Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowej Soli.

Strażacy rozpoczęli walkę z żywiołem, który szybko trawił budynek. Rozstawiony został podnośnik hydrauliczny, z którego mundurowi gasili ogień, ale żywioł nie dawał za wygraną.

– Jedyną możliwością skutecznej walki z ogniem było podawanie wody z góry, dlatego musieliśmy zadysponować kolejny podnośnik, który przyjechał do Nowej Soli z jednostki w Szprotawie – dodaje komendant Ozgowicz.

 

Dalszą cześć artykułu przeczytasz w e-wydaniu „TK”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *