Czy to już tak zostanie…

– … i w niektórych miejscach na ścieżce stać będzie woda, a na moście kolejowym przy Stanach będziemy jeździć po cienkich deskach przymocowanych do spróchniałych belek? – pyta jeden z mieszkańców, który miał już okazję przejechać się pierwszymi kilometrami powstającej ścieżki rowerowej

Ścieżka rowerowa, która pobiegnie odcinkiem nieczynnej linii kolejowej numer 371 (od gminy Kożuchów do gminy Kolsko – 48 km), zaczyna przybierać materialny kształt. Pierwszych kilka kilometrów asfaltu wylano na wysokości nowosolskiej strefy przemysłowej i dalej przez gminę Otyń w kierunku mostu kolejowego nad Odrą przy Stanach.

Choć odcinek nie został oddany do użytku, są już mieszkańcy, którzy nie mogąc się doczekać pierwszych przejażdżek, wsiedli na rowery i sprawdzili, jak trasą jeździ się w praktyce. Na profilach różnych osób na Facebooku można było przeczytać pierwsze pochlebne komentarze, ale pojawiły się też pytania od osób zaniepokojonych, czy aby na pewno wszystko budowane jest zgodnie ze sztuką.

Listę pytań wysłał do naszej redakcji pan Józef z Lubieszowa. – Widziałem, że w niektórych miejscach stoi woda. Może to była kwestia świeżo wylanego tzw. tłustego asfaltu, a może źle wykonanych spadków. Interesuje mnie też podest, którym wykładany jest most przy Stanach.

Cienkie deski mocowane są na starych spróchniałych belkach, do tego brakuje oczyszczenia i pomalowania mostu pod położonym już fragmentami. To przecież ma być największa atrakcja ścieżki, ale z takim wykonaniem – się na to nie zanosi – komentował pan Józef.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *