Żonkile dla pamięci. 76. rocznica upadku powstania w getcie

Nauczyciel Paweł Kopeć i jego uczniowie rozdawali w Nowej Soli żonkile. Akcja upamiętniła rocznicę upadku powstania w getcie warszawskim. – Dużo ludzi myli je z powstaniem warszawskim – mówi uczennica Carmen Zaworska

19 kwietnia 1943 wybucha powstanie żydowskich podziemnych formacji zbrojnych na terenie warszawskiego getta. To pierwsze miejskie powstanie w Europie okupowanej przez III Rzeszę. Wcześniej hitlerowcy podjęli decyzję o likwidacji getta warszawskiego – to był element planu zagłady europejskich Żydów. Powstanie w getcie warszawskim upada w połowie maja 1943.

Cel powstańców był jeden: chcieli umrzeć walcząc, z bronią w ręku. Nie prowadzeni na rzeź do komory gazowej Treblinki.

„Ci młodzi: dziewczęta i chłopcy, mogli zrobić powstanie dlatego, że mieli poparcie mieszkańców getta – wspominał po latach w „Tygodniku Powszechnym” Marek Edelman, jeden z przywódców powstania w getcie warszawskim. – Partyzantka miejska nie może istnieć bez poparcia ludności cywilnej. Od stycznia do kwietnia w getcie rządziła Żydowska Organizacja Bojowa i ludność była z nami! Dlatego mogliśmy istnieć przez trzy tygodnie; inaczej by nas wytłukli w trzy dni”.

W ub. czwartek do redakcji „Tygodnika Krąg” przyszli historyk z „Elektryka” Paweł Kopeć i jego uczniowie liceum mundurowego: Carmen Zaworska, Paweł Piruta i Patryk Gajewski. Rozdali nam żółte żonkile, symbole powstania w getcie warszawskim. Rozdawali je też mieszkańcom na ulicach Nowej Soli.

Po co? – Chcieliśmy przypomnieć w ten sposób o 76. rocznicy zakończenia tragicznego powstania w getcie. Z tej okazji upamiętniliśmy powstańców – tłumaczy Paweł Piruta.

– To dla mnie bardzo ważna data, bo ludzie za granicą przez nią patrzą całkiem inaczej na Polskę. My znamy lepiej historię i wiemy, że zagłada nie jest naszą winą, choć inni nas o nią obwiniają – ocenia Patryk Gajewski. – Były złe przypadki wśród Polaków, ale wyciągaliśmy też przecież pomocną dłoń wobec Żydów.

Carmen Zaworska podkreśla, że akcja rozdawania żonkili ma walor edukacyjny. – Dużo ludzi zapomina o powstaniu w getcie, myli je z powstaniem warszawskim, wielu nic o nim nie wie. A to przecież było całkiem inne wydarzenie – przypomina uczennica „Elektryka”.

Z uczniów dumny jest Paweł Kopeć: – Tę akcję realizują już po raz drugi. Warto ją kontynuować, pokazywać uczniom historię, wciągać ich w tematykę relacji polsko-żydowskich. Prócz tego prezentować też dawną różnorodność miejsca, w którym mieszkają – kulturę braci morawskich, Żydów, Niemców i Polaków. Tak, żeby zrozumieli, że w różnorodności siła.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *