Odważne fryzury, prawda? Taka moda!

Wakacje to luz i beztroska. Podczas dwumiesięcznej laby można trochę zaszaleć, dlatego niektórzy coraz częściej decydują się na odważne fryzury. Na głowach mają wszystkie kolory tęczy…

Na ulicach coraz częściej spotykacie pewnie ludzi z włosami w kolorach tęczy. Ten trend opanował także nowosolską młodzież. Mało kogo jeszcze dziwią niebieskie warkocze czy różowe irokezy. Lato sprzyja rozpowszechnianiu się mody na farbowanie, coraz młodsze dzieci mogą pochwalić się nietuzinkową stylizacją fryzury. Na koloryzację, co zaskakuje, decydują się częściej chłopcy.

Okiem eksperta

– Musimy najpierw rozjaśnić włosy do białego – mówi o procesie kolorowania włosów Alicja Zygmunt z salonu fryzjerskiego Alicja. Jak maksymalnie rozjaśnimy włosy, dopiero wtedy możemy nałożyć wybraną farbę. Za taki zabieg trzeba także nieźle zapłacić – to dwuetapowa koloryzacja, dlatego musimy wydać około 100 zł.

Zapytałyśmy, jakie kolory królują tego lata. – W tym roku modna jest różnorodna kolorystyka: różowe, niebieskie, zdarzają się też zielone włosy – i to jest tegoroczny hit – opowiada pani Alicja.

Jej słowa potwierdza Aldona Piaskowska z salonu Aldona. – Zazwyczaj to jest trwałe zabarwienie, dlatego decydują się na nią głównie chłopcy, bo mają krótkie włosy i wraz z nadejściem końca wakacji mogą je po prostu ściąć – podkreśla A. Piaskowska.

Na taką radykalną zmianę wizerunku decydują się dzieciaki w różnym wieku, najczęściej w przedziale 10-15 lat. – Mieliśmy także 2-latkę. Mama się zgodziła, żeby zrobić jej delikatne pasemko i była chyba bardziej zachwycona niż dziewczynka – wspomina Natalia, praktykantka z salonu Aldona.

Rodzice do tematu farbowania włosów w większości podchodzą na luzie. Jeśli szkoła jest zaliczona i świadectwo w normie, nie mają z tym problemu. – Rodzicom zależy tylko, żeby do szkoły kolor był już wypłukany – tłumaczy praktykantka.

Fryzjerki zaznaczają, że podczas roku szkolnego nie ma popytu na takie wariacje na głowie.

Jak nie farbowanie, to…

Nie wszystkie salony popierają barwienie włosów dzieciom. – Dziewczynki są za młode, przed nimi całe życie na farbowanie. Stanowczo odmawiam, nie zgadzam się na koloryzację, żeby nie zniszczyć cebulek – mówi pani Aleksandra z Warkocza Bereniki. Według niej im dłużej zachowamy naturalność, tym lepiej dla nas samych. W salonie rozumieją wakacyjne trendy i wiedzą, że w dobie mediów społecznościowych każde dziecko chce się wyróżniać, dlatego proponują ciekawą alternatywę dla farbowania – syntetyczne pasma wplatane w naturalne włosy.

– Warkoczyki syntetyczne to akurat bardzo fajna sprawa. Dziewczynka może zrobić sobie zielone czy różowe, łatwo je potem ściągnąć. Można myć włosy, co ile się chce. I nie niszczą się cebulki włosów – wymienia zalety pani Aleksandra. – A 1 września wracamy do szkoły bez żadnych odrostów.

Moda na takie uczesanie przyszła do nas znad morza. W internecie można zamawiać pasemka w rozmaitych kolorach. Ta opcja daje wiele możliwości, bo kolory mogą być zmieniane do woli, a przede wszystkim włosy pozostaną w nienaruszonym stanie. Taką fryzurę możemy wykonać nawet samodzielnie, ale coraz częściej na stronach internetowych fryzjerów można zobaczyć pięknie wykonane, kolorowe warkocze.

Co na to młodzież?

Aneta na odważniejszą koloryzację zdecydowała się z okazji swoich 18. urodzin. Po zakupie farby nie odważyła się od razu jej nałożyć. – Zrobiłam to na drugi dzień, pomogła mi mama – mówi dziewczyna.

Zafarbowała włosy, bo chciała zrobić coś, czego nigdy nie robiła. Sprzyjała temu akurat letnia aura. Aneta wybrała czerwoną farbę. – Bo lubię ten kolor – uśmiecha się. Nowosolanka nie jest jeszcze pewna, czy chce zostawić ten kolor na stałe, ale ma w planach zafarbować włosy jeszcze raz, bo jest ciekawa reakcji koleżanek i kolegów ze szkoły na tę zmianę. – Od wielu osób słyszę, że w tym kolorze wyglądam ładniej niż w naturalnym – podkreśla Aneta.

Farbowanie włosów wśród młodzieży ma swoich zwolenników, ale są też tacy, którym to się nie podoba. Jedną z takich osób jest Karol. Mówi, że nie zrobiłby sobie tak odważnej fryzury: – Tak szczerze mówiąc, to mi się w ogóle nie podoba. W przeszłości planowałem zrobić sobie delikatne pasemka, ale to nie doszło do skutku…

Na koniec apel: decydując się na farbowanie musicie pamiętać, że podczas takiej koloryzacji bardzo łatwo zniszczyć włosy i trzeba wybrać salon, który zrobi to tak, jak należy.

Aleksandra Gembiak
Weronika Dzwoniarek
Natalia Koprucka

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media