Policja nęka rodziców na zlecenie wójta?

OTYŃ Od przeszło tygodnia karzą nas mandatami za zatrzymywanie się pod szkołą. Podobno to pani wójt ich na nas nasłała – denerwuje się nasza Czytelniczka. – Nie pani wójt, a ja zgłosiłam sprawę policji, bo w ciągu dwóch dni poprosiło nas o to kilku
z mieszkańców – wyjaśnia sekretarz gminy


– Od tygodnia jesteśmy karani przez policję mandatami. Codziennie przed godziną 8.00 i po 13.00 pod szkołą pojawia się radiowóz i policjanci, którzy wlepiają 100-złotowe mandaty za zostawianie samochodów na drodze. Ja rozumiem, że to łamanie przepisów, ale gdzie rodzice odprowadzający najmłodszych mają się zatrzymać, skoro prowizoryczny parking przed szkołą jest ciągle zajęty przede wszystkim przez pracowników szkoły? – pyta poirytowana mieszkanka gminy Otyń.

Oliwy do ognia miał też dodać fakt, że rzekomo mundurowych na rodziców nasłała sama pani wójt.
– Zapytałam któregoś dnia policjanta, dlaczego nagle tak często przyjeżdżają do Otynia, to powiedział, że to na zlecenie wójtowej. Mam wrażenie, że coś tu jest nie tak. Może trzeba było zrobić zebranie z rodzicami, zapytać, porozmawiać, a nie z dnia na dzień nasyłać na nas policję, skoro druga strona nie robi nic, żeby poprawić warunki parkingowe – dodaje nasza Czytelniczka.

Przyjrzeliśmy się tematowi. Jak się okazuje, to nie wójt prosiła mundurowych o interwencję, ale pani sekretarz Halina Malczewska. – Tak, to ja interweniowałam, a zrobiłam to na wniosek mieszkańców. Najpierw dwie osoby były w tej sprawie osobiście w urzędzie. Usłyszałam m.in. takie zdanie „prowadzę dziecko do szkoły, jest tam bardzo niebezpiecznie, niektórzy, jakby mogli, to wjechaliby pod same drzwi szkoły; jest zakaz, którego nie respektują, a gmina też nic z tym nie robi” – relacjonuje H. Malczewska. – Kolejnego dnia odnotowaliśmy dwa podobne zgłoszenia, tym razem telefoniczne. Nie było innego wyjścia, jak zadzwonić do komendy powiatowej policji w Nowej Soli i zgłosić interwencję. Wiem też, że i policji bezpośrednio mieszkańcy ten problem zgłaszali, a policja, jak wiadomo, ma obowiązek reagować na zgłoszenia, również anonimowe – dodaje pani sekretarz.

Jak mówi H. Malczewska, problem z zatrzymaniem się pod szkołą mają nie tylko rodzice uczniów, ale również kierowca szkolnego autobusu. – Ma wyznaczone i oznakowane miejsce, a i tak zdarza się, że stoją na nim samochody osobowe. Taką wiedzę również mam od rodziców, którzy zgłosili się do nas – przyznaje pani sekretarz.

Ma być lepiej

W przyszłości sytuacja z miejscami postojowymi pod otyńskim Zespołem Szkół ma się poprawić. – Rozmawialiśmy o tym z dyrekcją szkoły. Będziemy przejmować grunt od Skarbu Państwa przed szkołą w pobliżu aktualnego parkingu, tyle że po drugiej stronie kapliczki, aby o tę działkę powiększyć parking. Inwestycja, nie ukrywam, ma też związek z budową przy szkole przedszkola. Drugi pomysł dotyczy wygospodarowania miejsc postojowych dla nauczycieli na placu z drugiej strony budynku, przy ulicy T. Rejtana. Poza tym prosiłam dyrekcję, żeby już dziś porozmawiała z mieszkającymi na miejscu pracownikami i namówiła ich do przychodzenia do pracy na piechotę – przyznaje B. Wróblewska.

– Nikt nie ukrywa, że jest problem, ale jest od wielu lat. Myślimy nad rozwiązaniami, ale poprawa nie wydarzy się z dnia na dzień. A jeszcze jeśli chodzi o organizację ruchu przy szkole i obowiązujące tam zakazy zatrzymywania się w tzw. strefie zamieszkania, to przypomnę, że kilka lat temu została ona zmieniona właśnie na wniosek mieszkańców Otynia – dodaje wójt.

Rzecznik prasowa policji potwierdza wyjaśnienia gminy. – Władze samorządowe Otynia zwróciły się do nas z tematem nieprawidłowego parkowania, Zostało to zgłoszone w formie interwencji do dyżurnego. Ruch drogowy został również poproszony o podjęcie działań oficjalnym pismem z Rewiru Dzielnicowych. Mamy ustawowy obowiązek reagować na ujawnione wykroczenia. Szczególnie, kiedy zwraca się nam uwagę w tym temacie. Zgodnie z kodeksem ruchu drogowego w strefie zamieszkania parkowanie dozwolone jest tylko w miejscach wyznaczonych. Na przeciwko szkoły wyznaczony jest parking wzdłuż osi jezdni. Za popełnione wykroczenie kodeks przewiduje karę 100 zł mandatu i 1 pkt karny. Zanim policjanci zaczęli przy szkole wystawiać mandaty około 10 kierowców pouczyli – wyjaśnia Justyna Sęczkowska.
Artur Lawrenc

Artur Lawrenc

Artur Lawrenc

Tel. 508 100 130 at a.lawrenc@tygodnikkrag.pl
Aktualności, oświata
Artur Lawrenc

Latest posts by Artur Lawrenc (see all)

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *