Każdy kłos na wagę złota

Mieszkańcy jak zawsze postarali się, żeby na czas dożynek gmina była pięknie udekorowana. – To dla nas trudny rok. Rolników bardzo dotknęła susza. Dziękuję, że pomimo tych kłopotów jesteśmy wszyscy razem – podkreśla burmistrz Barbara Wróblewska

W minioną sobotę odbyły się gminne dożynki w Otyniu. Rozpoczęła je uroczysta msza święta, podczas której rolnicy dziękowali za miniony rok i prosili, żeby kolejny był dla nich bardziej łaskawy. Starostami dożynek byli Grażyna Bereś z Niedoradza i Ryszard Guz z Czasławia.

Starościna przede wszystkim trudni się uprawą ogórków. – W tym roku musieliśmy wszystko bardzo podlewać. Daliśmy radę, bo mamy własną studnię. Zmartwień jednak z tego powodu trochę było – przyznaje pani Bereś.

Z kolei R. Guz to rolnik na 25 hektarach w Czasławiu. Tegoroczne zbiory ma o połowę mniejsze niż zwykle. – Uprawiam najwięcej zbóż. Ziemię mamy słabe – piąta i szósta klasa. Do tego doszła susza i wyszło bardzo źle. Tymczasem wydatki duże, bo nawozy trzeba kupować – zwraca uwagę R. Guz. – Pozostaje liczyć, że za rok będzie lepiej – dodaje.

Ze względu na trudny dla rolników rok w gminie Otyń nie było konkursu na dożynkowy wieniec. – W zamian przedstawiciele sołectw ustawili pod sceną symboliczne kosze z darami ziemi – zwraca uwagę B. Wróblewska.

Specjalnymi gośćmi na dożynkach były delegacje z miast partnerskich: Niemiec, Słowacji, Ukrainy. Na scenie wystąpił zespół Jarzębinki i Wierzbniczanki. Zagrała folkowa grupa Redi oraz Starzy Przyjaciele z Justyną. Koło Łowieckie z siedzibą w Bobrownikach zagwarantowało smaczne jedzenie i wyjątkową kiełbasę. Każdy mógł też zjeść pajdę chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem.

Dla Olgi Kruszcz dożynki były jednak bardziej wyjątkowe niż zwykle. – Po 52 latach pojechałam zobaczyć swoje rodzinne strony na Ukrainie. Tam spotkałam całą rodzinę. Wszyscy, a było nas ponad 50 osób, usiedliśmy przy wspólnym stole. Dzisiaj moja rodzina jest z rewizytą u mnie, to bardzo wzruszająca chwila i dla mojej rodziny najbardziej wyjątkowe dożynki – stwierdza pani Olga. Zapewnia, że bliskim z Ukrainy dożynkowa impreza bardzo się podoba i zamierzają spędzić na niej czas do wieczora.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *