Dwa srebra Maku Gym na prestiżowej imprezie!

Za Michałem Gołębiowskim i Adrianem Tomalą Mistrzostwa Świata ISKA na Ukrainie. W Kijowie podopieczni Tomasza Makowskiego zdobyli dwa srebrne medale w swoich kategoriach. – Pokazali klasę, najwyższy poziom sportowy. Rywalizowali z najlepszymi na świecie – zaznacza „Maku”

Na Mistrzostwach Świata prestiżowej organizacji ISKA miało okazję zaprezentować się dwóch zawodników z naszego powiatu – Michał Gołębiowski i Adrian Tomala. 14-letni Tomala walczył w kategorii 67 kg, Gołębiowski – 16-latek – w kat. 59 kg.

Obaj wiedzieli, po co na Ukrainę jadą. Mieli jasno sprecyzowane cele. – Rozmawiałem z rodzicami Michała i on ma postanowione, że przywiezie złoty medal. Podoba mi się to podejście – podkreślał przed tygodniem na łamach „Tygodnika Krąg” Tomasz Makowski, czempion K-1 i muaythai, trener obu zawodników.

Ostateczne rozstrzygnięcia nastąpiły w poprzedni weekend. – Mamy dwa srebra. Niestety, finały z miejscowymi zawodnikami nie były dla nas najszczęśliwsze, bo umiejętności i prezentowany poziom to jedno, a ocena miejscowych sędziów to drugie. Startując na zawodach amatorskich nie raz doświadczałem niesprawiedliwych werdyktów. Pomimo to jestem bardzo zadowolony z występów moich podopiecznych, pokazali klasę, najwyższy poziom sportowy. Rywalizowali z najlepszymi na świecie – napisał w sobotę na FB „Maku”.

Rzeczywiście i Adrian Tomala, i Michał Gołębiowski zaprezentowali się naprawdę dobrze. – Adrian stoczył bardzo wyrównaną walkę z utytułowanym Ukraińcem. Przy rejestracji zawodników okazało się, że musimy zmienić formułę na kickboxing – w jego kategorii wiekowej nie było K-1. Mimo że szykował się pod K-1, doskonale sobie poradził w kickboxingu z rewelacyjnym i utytułowanym Ukraińcem. Michał półfinały wygrał też z zawodnikiem z Ukrainy, to była bardzo ciężka walka, kosztowała go trochę zdrowia i była bardzo wyrównana. Do ostatniej chwili nie byliśmy pewni, czy dadzą mu zwycięstwo. W samym finale walczył z kolejnym Ukraińcem. Michał go zdominował, pokazał prawdziwą klasę, to, że jest gotowy na ciężkie pojedynki. Sędziowie perfidnie go oszukali, on tę walkę tak naprawdę wygrał. Poziom samego turnieju bardzo wysoki, Ukraińcy wystawili solidnie przygotowanych zawodników. Jestem z chłopaków naprawdę dumny. Są młodzi, a walczyli jak prawdziwi zawodowcy – podsumowuje występ swoich podopiecznych Tomasz Makowski.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content