Mistrzostwa Świata w fistballu: Marika gra dzisiaj trzy mecze!

Marika Chilicka z Siedliska to reprezentantka Polski w fistballu. W pierwszej połowie lipca opublikowaliśmy wywiad z nią dotyczący tego sportu. Dzisiaj (środa 25 lipca) reprezentacja gra aż trzy mecze na Mistrzostwach Świata

– To jest taka dyscyplina, że później nie czujesz nóg, ręce od piłki masz spuchnięte albo w siniakach, brakuje ci już siły, ale gdy kończy się set, wszystkie z uśmiechami krzyczymy „gramy jeszcze jeden!”  mówiła w „Tygodniku Krąg” Marika Chilicka.

Kobieca reprezentacja Polski zbierała pieniądze, by pojechać na Mistrzostwa Świata do Austrii. Udało się, dziewczyny reprezentują kraj na najważniejszej imprezie na świecie w fistballu.

– Gramy na zewnątrz (można też w hali) na trawie, długość boiska to 50 m, szerokość 20. U kobiet siatka wisi na wysokości dokładnie 1,90 m. Do gry używa się skórzanej piłki o wadze do 380 gr i obwodzie nie większym niż 68 cm. Napełniona jest powietrzem pod ciśnieniem do 0,75 bara – tłumaczyła meandry tego spotu Chilicka. – Drużyna liczy pięć osób. Gramy do 11 punktów, na dwa punkty przewagi, ale 15. punkt jest zawsze kończący. Od ligi zależy do ilu wygranych setów trwa mecz, ale zazwyczaj do trzech. Fistball, żeby łatwo go sobie zwizualizować, jest takim połączeniem siatkówki i tenisa ziemnego. Odbijamy jedną ręką, pięść musi być zaciśnięta. Tak jak w siatkówce mamy maks trzy odbicia. Przed każdym z nich piłka może raz dotknąć podłoża, ale kiedy przechodzi przez siatkę, ostatni kontakt z nią musi mieć nasza ręka, czyli jak odbijemy i piłka odbiję się od ziemi i przejdzie przez siatkę, to jest błąd. Piłka ani zawodnik nie może dotknąć siatki, ale zawodnik może przebiegać pod siatką, co w siatkówce jest niedozwolone. Zagrywamy z trzeciego metra, również zaciśniętą dłonią.

Pierwszy mecz dzisiaj nasze reprezentantki zagrają o godz. 13.00 z Argentyną, o 15.15 z Niemkami, a o 16 z Czeszkami.

Trzymamy kciuki!

Wywiad z Mariką Chilicką przeczytasz tutaj.

W następnym numerze (wtorek 31 lipca) napiszemy relację z mistrzostw w Austrii.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *