Mikołaj krąży. Najpierw był u karateków [DUŻO ZDJĘĆ]

Karatecy byli w tym roku bardzo grzeczni, w dodatku zdobywali medale na dużych imprezach, więc Święty w pierwszej kolejności pojechał do nich. W „Ogólniaku” odbył się doroczny Turniej Mikołajkowy NKKK

W zmaganiach zorganizowanych przez Nowosolski Klub Karate Kyokushin brało udział ok. 140 zawodników od 5. do 13. roku życia. Jeśli policzymy też rodziców, którzy stawili się licznie, lekko było z 200 osób!

Nie wyniki stanowiły istotę tego turnieju. Chodziło o to, żeby dzieciaki zaznajomili się z matą i tłumem kibiców. No i oczywiście żeby dobrze się bawiły.

– Oprócz rywalizacji dzieci zrobiliśmy osobną kategorię seniorów tzw. pierwszego kroku, czyli zawodników, którzy są – że tak powiem – w stopniu podstawowym zaawansowania. Przyjechały do nas również dzieci z Zielonej Góry Ochli, z Grodziska i Nowego Tomyśla, czyli naszych klubów zaprzyjaźnionych i oczywiście z Kożuchowa, gdzie mamy sekcję – mówi Andrzej Czarnecki, trener NKKK.

Jako że był to Turniej Mikołajkowy, każde dziecko otrzymało paczkę od św. Mikołaja.

Grudzień to już czas podsumowań. Jaki to był rok dla NKKK? Krótko: bardzo dobry. – Mieliśmy osiągnięcia na szczeblu krajowym i światowym. Jak na klub z Nowej Soli, który nie ma takiego zaplecza jak wielkie ośrodki w miastach akademickich, za nami naprawdę dobry sezon. Jesteśmy trochę taką wysepką, ale dajemy radę. W styczniu, może nawet bardziej już w marcu miałem nadzieję, że to będzie dla nas dobry rok, bo wtedy mieliśmy pewne założenia, które potwierdziły się na makroregionalnych zawodach – w Nowej Soli i na Dolnym Śląsku. Zajęliśmy pierwsze miejsca i to potwierdzało, że idziemy ze szkoleniem czołowych karateków we właściwym kierunku. Jeśli chodzi o zawodników stanowiących nasze zaplecze, na koniec roku powolutku wszystko się klaruje – zaznacza Andrzej Czarnecki.

A już w tym tygodniu NKKK jedzie na Puchar Polski do Szczecinka. W turnieju weźmie udział sześciu naszych zawodników.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media