Lekcje z legendą. Wicemistrz Świata Jurasik uczył kursantów w Nowej Soli [ZDJĘCIA]

– Wymyśliliśmy sobie, że musimy zaprosić młode pokolenie trenerów, znanych reprezentantów kraju – mówi Bronisław Maly, prezes LZPR i trener Trójki, po kursokonferencji, która odbyła się w ub. weekend. Na niej zajęcia prowadził m.in. Mariusz Jurasik, żyjąca legenda polskiego szczypiorniaka. Ekskluzywna rozmowa z Jurasikiem już za tydzień w „TK”

Bronisław Maly, szef Lubuskiego Związku Piłki Ręcznej i trener Trójki: – Wymyśliliśmy sobie, że musimy zaprosić młode pokolenie trenerów, znanych reprezentantów kraju – dlatego przyjechali Mariusz Jurasik czy Rafał Bernacki. Obaj na co dzień pracują w SMS Kielce, mają nauczycielskie doświadczenie i wykształcenie. Przy okazji przyciągają swoimi nazwiskami i osobowością trenerów z mniejszych ośrodków, z ukaesów. Jesteśmy zadowoleni, że mamy LZPR ma ten projekt razem z dolnośląskim związkiem i możemy wspólnie szkolić trenerów i nauczycieli. Nam zależało, żeby pokazać ćwiczenia czy nowinki dla dzieci z różnych grup wiekowych – klas 1-3, 4-8 czy ponadpodstawowych.

Łącznie w dwudniowej kursokonferencji w hali przy ul. Botanicznej wzięło udział ponad 70 kursantów z zachodniej Polski – z Lubuskiego, Dolnego Śląska czy ze Szczecina. Prezes Maly podkreśla, że dzięki takim wydarzeniom „trenerzy w Lubuskiem wiedzą, nad czym pracować, by za parę lat system szkolenia z SMS-ów wprowadzić właśnie w mniejszych ośrodkach”.

Jak wspominał organizator, gwiazdą wydarzenia był Jurasik – zagrał w kadrze 207 oficjalnych meczów, zdobył ponad 700 bramek. Jest Wicemistrzem Świata z 2007 r. i brązowym medalistą MŚ z 2009. – Ponad 70 zapisanych osób to bardzo dużo – mówi o konferencji Jurasik. – Tacy wykładowcy jak Rafał Bernacki, Dariusz Kudła, Jerzy Buczak czy Edyta Suchy to trenerzy z najwyższymi kwalifikacjami do tego, by prowadzić zespoły. Ja w sobotę miałem np. temat o technice indywidualnej i szybkości poruszania się zawodników na różnych pozycjach, współpracy między nimi. Jeżeli nie będziemy potrafili w piłce ręcznej najprostszych rzeczy, np. ataku prostopadłego, nie będziemy umieli dobrze kozłować, współpracować na pozycjach obok – to nie będziemy dobrymi zawodnikami w przyszłości. Podczas konferencji odeszliśmy tym razem od taktyki, a skupiliśmy się na technice i indywidualnym wyszkoleniu.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *