Mariusz Jurasik: Talent bez pracy nie wystarczy [ROZMOWA]

– Ciężka praca, dążenie do celu, niepoddawanie się, wiara w siebie, że to potrafię i coś osiągnę. Nie ma recepty na zasadzie „będziesz tak pracował, to za 10 lat zostaniesz Mistrzem Świata” – mówi w rozmowie z „TK” Mariusz Jurasik, Wicemistrz Świata w piłce ręcznej. Był jedną z gwiazd kursokonferencji organizowanej w hali przy ul. Botanicznej przez prezesa LZPR Bronisława Malego i spółkę

Mateusz Pojnar: Pochodzi pan z Żagania. Pewnie bywał pan już kiedyś w Nowej Soli?

Mariusz Jurasik: Tak, nie przyjechałem tutaj po raz pierwszy, ale nie byłem w Nowej Soli z ponad 20 lat. Za małolata, kiedy mieszkałem jeszcze w Żaganiu, przyjeżdżało się do Nowej Soli albo na ligę, albo na jakieś zawody międzyszkolne.

Tęskni pan za tamtymi czasami?

(uśmiech) Każdy w pewnym wieku tęskni za młodymi, beztroskimi latami, kiedy brało się piłkę i grało. Wtedy nie trzeba było myśleć o innych rzeczach. Ale to już nie wróci.

Zdążył pan teraz zwiedzić Nową Sól?

Niestety, nie miałem kiedy. W sobotę po moim porannym wykładzie pojechałem do Żagania do mamy. Co prawda mogłem z nią spędzić tylko pół godziny, ale to zawsze coś. Później wróciłem do Nowej Soli, żeby się przebrać, a potem pojechałem do Głogowa na mecz ekstraklasy Chrobrego z Kwidzynem – komentowałem ten mecz w studiu. Wróciłem o 21.00 do Nowej Soli i nigdzie już nie chodziłem po nocy. A w niedzielę o 9.00 zacząłem kolejny wykład w hali.

Kursokonferencja była owocna?

Myślę, że tak, ale najlepiej o to zapytać prezesa Malego czy kursantów. Frekwencja była bardzo fajna – ponad 70 uczestników to bardzo dużo. Organizatorzy zaprosili dobrych wykładowców – jest Rafał Bernacki, Jurek Buczak, Dariusz Kudła, Edyta Suchy i inni. To trenerzy, którzy mają najwyższe kwalifikacje do tego, by prowadzić zespoły piłki ręcznej czy wykładać na tego typu kursokonferencjach dla trenerów chcących zdobyć licencje A, B lub C.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *