Nie ma powodów do wstydu, Trójeczko [ZDJĘCIA]

Trójka zagrała rewelacyjnie na początku drugiej połowy i prowadziła z liderem dwiema bramkami. Ale później przyszła stagnacja. Finalnie nasi szczypiorniści przegrali z Gorzycami. – Nie było źle, wręcz powiedziałbym, że było dobrze, ale widać, że goście są doświadczeni. Potrafili zrobić przewagę jednym podaniem na lewej stronie boiska – mówi Szymon Lisiewicz, zawodnik Trójki

Trójka Nowa Sól – Szczypiorniak Gorzyce 23:30 (12:14)

Trójka: Rapiejko, Florczak (2 bramki), Bortnowski, Wysocki (3), Orliński (1), Kowalski (5), Jaskółka (1), Ceglarz, Sz. Lisiewicz (1), Biazik (2), G. Lisiewicz, Paszkiewicz, Hajnysz (7), Krempa (1), Stokowski, Ostrowski

– Liczyliśmy po cichu na przełamanie – przyznawał po meczu ze Szczypiorniakiem Szymon Lisiewicz z Trójki.

Kibice ostrzyli sobie zęby na ten mecz, bo do Nowej Soli w sobotę przyjechał lider II ligi. W pierwszej połowie głównie prowadzili goście, raz ich dopadliśmy – w 12. minucie na 4:4. Rywale nie mieli jednak zazwyczaj jakiejś wielkiej przewagi, pociąg pod nazwą „Gorzyce” daleko nam nie odjeżdżał. Po pierwszych 30 minutach lider prowadził z Trójką 14:12.

Ale początek po zmianie stron był fantastyczny w wykonaniu podopiecznych Bronisława Malego! W 33. już remisowaliśmy 14:14. Minutę później Kamil Kowalski rzuca na 15:14 i po raz pierwszy w tym spotkaniu prowadzimy. Świetnie w bramce bronił Mateusz Rapiejko, który w tym fragmencie zaliczył kilka znaczących interwencji. A w ofensywie wchodziło nam dużo: w 37. Marcin Hajnysz rzuca na 18:16 dla Trójki, a kibice szaleją z radości.

Lider wtedy się przebudził. Nasi zaczęli popełniać błędy.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *