Nowy trener Trójki o klubie i zawodnikach: Czuję, że nadajemy na tych samych falach

– Chcę przekazać kibicom, że zdaję sobie sprawę, jaką mam poważną i odpowiedzialną funkcję pod względem sportowym w naszym klubie. I że zrobię wszystko, żeby zespół się rozwijał i szedł do przodu – zapewnia Alan Raczkowiak, nowy trener Trójki Nowa Sól

Mateusz Pojnar: Słyszałem, że do zrobienia licencji trenerskiej namówił pana trener Bronisław Maly? Jak to było, jak się w ogóle poznaliście?

Alan Raczkowiak: Trener Maly był moim szkoleniowcem w sezonie 2016/2017 w AZS Zielona Góra i wtedy osobiście się poznaliśmy. Oczywiście wcześniej trener nie był dla mnie osobą anonimową – zawsze interesowałem się całym środowiskiem piłki ręcznej i wiem też, że miał epizod w moim rodzinnym mieście prowadząc Wolsztyniaka pod koniec lat 90.

Do zrobienia wyższej licencji nikt mnie nie musiał namawiać, ale faktycznie było tak, że po trzech-czterech miesiącach gry w AZS trener Maly do mnie podszedł i zapytał, czy planuję robić wyższe stopnie licencyjne. Jak odpowiedziałem, że tak, powiedział, że całe szczęście i się bardzo z tego cieszy.

Swoją drogą licencję B, która daje uprawnienia do prowadzenia seniorów, robiłem od maja do listopada 2018 r. tylko ze względu na to, że organizatorem był Wielkopolski Związek Piłki Ręcznej. Zajęcia odbywały się blisko mojego domu i mogłem pogodzić to z grą w I lidze. Gdyby nie to, zrobił bym ją dopiero po zakończeniu gry w I lidze, czyli po powrocie do Wolsztyniaka. Jak widać, nic nie dzieje się bez przyczyny [uśmiech].

Jak trener wspomina Bronisława Malego? To jest legenda naszego sportu, ważna osoba dla Nowej Soli.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media