Senat z kilku powodów

– Nie uciekam, a robię to teraz, bo chciałem jeszcze dokończyć pewne sprawy, jak np. ściągnięcie do miasta inwestora, który kupił działkę za 12 mln zł – mówił w bibliotece Wadim Tyszkiewicz, który na spotkaniu z mieszkańcami wyjaśnił powody startu w wyborach do Senatu

Kolejne spotkanie przy kawie z prezydentem Tyszkiewiczem nie mogło się zacząć inaczej, niż od wątku startu włodarza Nowej Soli w wyborach do Senatu, które odbędą się w październiku. Gość biblioteki zaczął od podkreślenia, że nie było to spotkanie wyborcze, że nie jest jeszcze zarejestrowanym kandydatem, nie ma zebranych podpisów i nie prowadzi kampanii wyborczej, a ubieganie się o mandat do senatu to w dalszym ciągu plan i potwornie trudna decyzja.
– Chyba najtrudniejsza w życiu – ocenił W. Tyszkiewicz. – Natomiast już przed zeszłorocznymi wyborami na prezydenta wspominałem, że będę to brał pod uwagę – dodał.

„To nie ucieczka”

– Nie uciekam, a robię to teraz, bo chciałem jeszcze dokończyć pewne sprawy, jak np. ściągnięcie do miasta inwestora, o którym mogliście przeczytać w ostatnich tygodniach, bo zadanie zostało wykonane (logistyczna firma Rhenus Logistics będzie się budować na południowej strefie, dop. red.). To inwestor, który da nam 2,5-3 mln zł dochodu rocznie, a to dla naszego miasta dużo, bo dzięki temu możemy np. podjąć decyzję o budowie hali widowiskowo-sportowej. Nie są to pieniądze podatników, a wypracowane i zarobione przez nas – powiedział prezydent i zdradził, że zanim ewentualnie zmieni stanowisko, to do Nowej Soli powinien trafić jeszcze jeden poważny inwestor.

Przyczyn jest wiele

– Po 17 latach prezydentury jestem zwyczajnie i po ludzku zmęczony. Rok temu wystartowałem ponownie, ale jak powiedziałem, trzeba było pewne sprawy dokończyć, natomiast odczuwam zmęczenie materiału. Nie skarżę się, tylko wiem, że też potrzebuję zmiany, bo to jest praca, w której się jest siedem dni w tygodniu i przez całą dobę – mówił prezydent na początku wyliczania powodów kandydowania do Senatu.

Dalszą cześć artykułu przeczytasz w e-wydaniu “TK”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Artur Lawrenc

Aktualności, oświata

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media