Bestia ze wschodu, czyli wielkie mrozy? To raczej wydmuszka. Meteorolodzy uspokajają

W ostatnich dniach w mediach jest mnóstwo informacji o tzw. bestii ze wschodu, czyli dużym mrozie, który miałby dotrzeć do Polski w połowie stycznia. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej napisał w komunikacie do samorządów: „Niczego takiego nie przewidujemy”

„Bestia ze wschodu” to wizja mrozów sięgających -35 stopni Celsjusza. Na zachodzie Rosji te mrozy miałyby sięgnąć nawet -40 stopni. 

Ale raczej nie taki diabeł straszny, jak go malują. IMGW wysłał m.in. do samorządów specjalny komunikat ws. „bestii”. I właśnie z niego wynika, że to nawet bestyjka nie będzie…

„W odniesieniu do informacji – czytamy – które pojawiły się w mediach, dotyczących tzw. »bestii ze wschodu«, czyli silnego mrozu, który rzekomo miałby w połowie stycznia napłynąć ze wschodu nad Polskę, powodując spadek temperatury powietrza do -30, -40 stopni, chcielibyśmy wyjaśnić, iż według dzisiejszych prognoz i analiz synoptyków IMGW niczego takiego nie przewidujemy”.

Synoptycy podkreślają, że wyliczenia numeryczne powyżej siedmiu dni są bardzo niestabilne, a na nich opiera się „bestialska prognoza”. Według IMGW w połowie stycznia może wystąpić napływ zimnego powietrza z północy Europy i spadek temperatury do -7 st., a w miejscowościach podgórskich do -15. „Będzie to jednak bardzo krótki, 1-, 2-dniowy epizod” – czytamy w komunikacie.

Eksperci przyznają jednak, że sytuacja pogodowa w najbliższych dniach będzie dynamiczna. Temperatura w dzień i w nocy obniży się do 0 st. lub nieco poniżej. „Do tego dojdą opady śniegu i deszczu ze śniegiem – ostrzegają synoptycy. – Prognozy na dalsze terminy są aktualizowane codziennie, dlatego zalecamy dalszy monitoring sytuacji”.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content