„I Tobie przyszło grać w niebieskiej orkiestrze”. Pożegnaliśmy Bogdana Polikowskiego

„Żegnaj, Przyjacielu. Jak wielu, tak i Tobie przyszło grać w niebieskiej orkiestrze” – napisał po śmierci Bogdana Polikowskiego, założyciela zespołu Justyna & Przyjaciele, Lech Bekulard, społecznik i menedżer muzyczny. Pan Bogdan miał 65 lat

O jego śmierci poinformował we wtorek 30 marca zespół Justyna & Przyjaciele. „Dziś odszedł od nas nasz wspaniały Przyjaciel, wybitny muzyk, gitarzysta, założyciel naszego zespołu – napisali artyści. – Jesteśmy pogrążeni w bólu i ogromnym smutku, który od rana rozrywa nasze serca”.

Zespół podkreślił, że Bogdan Polikowski był wyjątkowym człowiekiem. I że muzycy już za nim bardzo tęsknią.

„Cały zespół składa najszczersze wyrazy współczucia żonie Beacie i całej rodzinie. Na zawsze w naszej pamięci, Boguś” – napisali muzycy.

Bogdana Polikowskiego pożegnało też Gminne Centrum Kultury w Otyniu. „Jego choroba i niespodziewana śmierć wstrząsnęła nami wszystkimi – zaznaczyli pracownicy GCK. – Bogdan przez lata był w naszym centrum kultury cenionym instruktorem gry na gitarze i kierownikiem działającego również u nas zespołu śpiewaczego Jarzębinki. Współtworzył i czynnie wspomagał właśnie grą na gitarze grupę rockandrollową Justyna & Przyjaciele”.

GCK przypomniało, że ta kapela niejednokrotnie koncertowała w jego siedzibie i na innych gminnych imprezach. „Jeszcze całkiem niedawno – czytamy – mieliśmy okazję podziwiać występy Bogdana i jego zespołów na transmitowanych przez GCK koncertach online. Zawsze wspierał organizowane dla najmłodszych w naszym domu kultury akcje letniego i zimowego wypoczynku. (…) Nikt nam już Ciebie nie zastąpi”.

Lech Bekulard – społecznik, menedżer muzyczny i konferansjer – napisał: „Żegnaj, Przyjacielu. Jak wielu, tak i Tobie przyszło grać w niebieskiej orkiestrze. Żal, wielki żal”.

Pogrzeb Bogdana Polikowskiego odbył się w Wielki Czwartek na cmentarzu w Kożuchowie.

Pan Bogdan miał 65 lat.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content