Derby w pucharze. Trójka powalczy ze Świebodzinem, a to są zawsze mecze na noże

– I liga jest dla mnie najważniejsza – mówi trener Trójki Alan Raczkowiak, ale dodaje też, że zespół pucharu nie odpuści. W nim zagramy derby z TS Zew Świebodzin. Nasi piłkarze ręczni przygotowania do sezonu rozpoczną z początkiem sierpnia

Trener Alan Raczkowiak nie kryje, że mecz ze Świebodzinem u siebie 25 sierpnia będzie ważny w kontekście przygotowań do startu I ligi. – Bo liga jest dla mnie najważniejsza – podkreśla. – Ale oczywiście zagramy te derby po to, żeby je wygrać i nie będziemy odpuszczać. Możemy wtedy mieć ciężkie nogi, bo pod koniec sierpnia jeszcze ta intensywność treningów będzie duża. Dla nas najistotniejsze jest to, żeby forma przyszła 18 września w 1. kolejce nowego sezonu.

Zew to mocny zespół, sąsiad, z którym zawsze grało nam się trudno. Teraz też łatwo nie będzie, choć w Świebodzinie nastąpiły pewne roszady – choćby wymuszona zmiana na stanowisku trenera.

Drugą parę pucharu Polski stworzą UKS Bachus Zielona Góra i KU AZS UZ Zielona Góra.

Trójka przygotowania do sezonu 2021/2022 rozpocznie w niedzielę 1 sierpnia… wejściem na Śnieżkę. Wspólny wyjazd w góry to dobra opcja na integrację przed ciężkimi treningami. – Po drodze chcemy pojechać do Głogowa na grób śp. trenera Bronisława Malego – zaznacza Alan Raczkowiak.

I opowiada o okresie przygotowawczym: – Oprócz treningów w hali na pewno będziemy chcieli pracować na crossficie u Marcina Reusa, skorzystamy też ze ścieżki rowerowej „Kolej na rower”.

Klub do tej pory dokonał dwóch transferów. Po pierwsze, sprowadził Norberta Budę, który ma wzmocnić nasz rzut z drugiej linii i środek obrony. – To zawodnik o dużym potencjale, ale teraz moja w tym głowa, żeby go z niego wycisnąć – mówił wcześniej na łamach „TK” Raczkowiak.

Drugi transfer to Artur Dymkowski. Dla Trójki leworęczny prawoskrzydłowy to zbawienie.

Szkoleniowiec Trójki mówi dziś, że kolejnych zawodników nie szuka: – Patrząc na inne zespoły, to okienko transferowe i tak jest dla nas bardzo owocne. Dużym plusem dla nas będzie to, że do pełni zdrowia i formy po kontuzji wrócą już Kuba Florczak i Patryk Bortnowski. Ich urazy to już zamknięty rozdział i 1 sierpnia wystartują z przygotowaniami na maksa. Dodatkowo Kamil Stokowski pomału dochodzi do siebie – mimo że w sierpniu nie będzie jeszcze gotów na sto procent, to myślę, że do ligi będzie już z nim wszystko w porządku.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content