Wzmocniony Ares zagrał dwa mecze u siebie. Jak poradziły sobie nasze siatkarki? [ZDJĘCIA]

W środę 20 października pokonaliśmy Empirię Zielona Góra, a trzy dni później, w sobotę, ulegliśmy Volleyowi Wrocław. Ale mimo wszystko ten sobotni mecz był w naszym wykonaniu lepszy. – Mówiłem dziewczynom, że można się zbudować meczem przegranym, ale można się też rozpaść po zwycięstwie w słabym stylu – mówi trener Aresa Radosław Abramczyk

Ares Nowa Sól – Empiria Zielona Góra 3:0 (27:25, 25:23, 25:12)

Ares Nowa Sól – Volley Wrocław 1:3 (23:25, 25:21, 18:25, 23:25)

Ares: Bereżańska, Korytowska, Piasecka, Dancewicz, Darowska, Marczuk, Adamczak, Krajewska, Budzińska, Petreczko

– Pewnie po środowym meczu było dużo radości, bo z Empirią wygraliście 3:0? – pytamy Radosława Abramczyka, trenera trzecioligowego Aresa Nowa Sol.

– O dziwo właśnie nie, bo w środę zagraliśmy naprawdę słabo – ocenia. – Wynik na pewno nas satysfakcjonował, ale sposób gry zupełnie nie. Może to niesprawiedliwe, co powiem, ale trochę dostosowaliśmy się do przeciwnika. Gdybyśmy w sobotę zagrali tak, jak w środę, Volley nie dałby nam wyjść z 15 punktów w secie. Wrocławianki rozniosłyby nas w 40 minut. Z kolei sobotni wynik nie daje satysfakcji, ale gra już tak – dziewczyny są zbudowane tym występem. Mówiłem im, że można się zbudować meczem przegranym, ale można się też rozpaść po zwycięstwie w słabym stylu.

Rzeczywiście Ares w sobotę wyglądał naprawdę dobrze na tle świetnego Volleya, lidera tabeli. Zresztą Wrocław w ub. sezonie grał w II lidze, ale posypał im się zespół, który też się odbudowuje. – To dziewczyny, które – tak myślę – mogą wrócić już w przyszłym roku do II ligi – komplementuje rywalki Abramczyk.

Początek sezonu 2021/2022 w wykonaniu nowosolanek jest naprawdę dobry. Mamy po czterech meczach dziewięć punktów. Drużynę wzmocniły zawodniczki z Głogowa, Zielonej Góry czy Lubina. Ares dokonał fuzji z dawną UKS 13 SP Zielona Góra. Trener Andrzej Cyrankowski z 13 pracuje teraz z kadetkami i juniorkami Aresa, współpracuje też z trenerem Abramczykiem w pierwszej drużynie.

– Nasza kadra jest obiecująca – mówi Radosław Abramczyk. – Oby tylko dopisało zdrowie i zapał do pracy.

W tym sezonie Ares chce być na podium i wygrać dolnośląsko-lubuską III ligę wśród drużyn z województwa lubuskiego. – W marcu-kwietniu na pewno będziemy chcieli powalczyć w barażach o awans do II ligi – zdradza plany szkoleniowiec Aresa.

Najbliższy mecz zagramy u siebie. W sobotę 6 listopada o godz. 17.00 w hali „Elektryka” powalczymy ze Złotoryją. Rywalki są naszymi sąsiadkami w tabeli – mają punkt więcej.

3. kolejka III ligi:

Olimpia Jawor – Volley Wrocław 0:3

Złotoryja – UKS 13 LO VII Zielona Góra 3:1

Oława – Zbąszynek 0:3

4. kolejka:

Empiria – Zbąszynek 1:3

13 Zielona Góra – Tygrysy Strzelin 3:2

Jawor – Złotoryja 3:2

1. Volley Wrocław412
2. Złotoryja410
3. Ares49
4. Zbąszynek48
5. Strzelin35
6. Empiria33
7. 13 Zielona Góra42
8. Jawor32
9. Oława30
10. Głogów20

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content