Bałtyk ciepły, fale idealne. Olimp miło i pracowicie spędził czas nad morzem

Pomarańczowi zostawili szkolne świadectwa w domowych szufladach, szybko spakowali się i ruszyli na obóz do nadmorskiego Chłapowa. – Pogoda nam tradycyjnie dopisała – mówi trener Olimpu Nowa Sól Dariusz Giedziun

W zgrupowaniu uczestniczyli nasi najmłodsi judocy. – Na wysokich obrotach przepracowali każdy trening – zapewnia trener Giedziun.

Jak wyglądał klasyczny dzień obozu? – Zaczynaliśmy go rozruchem – wspomina szkoleniowiec Pomarańczowych. – Pętelka miała 2,5 km, zahaczając plażę i kilkudziesięciostopniowe schody, które pokonywaliśmy biegiem. Po śniadaniu chwila odpoczynku i ruszaliśmy na plażę oddać się naturze i oczywiście zrobić trening na ekspanderach. Po obiedzie mata, a wieczór przeznaczaliśmy na odpoczynek. Obowiązkowo zrobiliśmy grilla i przepłynęliśmy się Wikingiem po Bałtyku. 11 Pomarańczowych kupiło sporo rzeczy w sklepie militarnym: ciuchy plamiaste, maski pegaz i inne drobiazgi – mają historyczno-militarne zainteresowania. Pogoda tradycyjnie nam dopisała. Bałtyk był ciepły, fale idealne.

Olimp wróci do Chłapowa 18 sierpnia. – Teraz chwila odpoczynku i meldujemy się na Odrodzeniu, potem camp w Crikvenicy i powrót nad Bałtyk – zdradza plany Dariusz Giedziun. – Szlifujemy formę na drugie półrocze. Podziękowania dla Adriana Medyńskiego i Lecha Martynowa za pomoc w transporcie.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content