Mikołaje pobiegną dla Natana. Wraca Charytatywny Bieg Wigiliny w Nowej Soli

Po covidowej przerwie wraca Charytatywny Bieg Wigilijny, który organizuje Klub Mam Nowej Soli i grupa biegowa Adama Draczyńskiego. Tym razem uzbierane pieniądze zostaną przeznaczone na rehabilitację 9-letniego Natana Pietrzaka z zespołem Angelmana

To rzadka choroba genetyczna, której objawem jest znaczne opóźnienie rozwoju psychoruchowego. – Gdyby pan sprawdził w internecie, czym jest zespół Angelmana, żeby dowiedzieć się czegoś więcej, to i tak ten opis dużo panu nie powie. To, co jest tam napisane, a życie i codzienna praktyka, to dwie różne rzeczy. Po prostu każde dziecko jest inne – mówi Renata Dalecka, mama chłopca, który dodatkowo ma epilepsję.

Ciągła praca nad ciałem

Żeby na potrzeby tego tekstu przybliżyć Wam, drodzy Czytelnicy to, czym objawia się zespół Angelmana, można napisać tak: Natan nie chodzi, bo nie trzyma równowagi, tylko raczkuje, mimo że ma 9 lat. Idzie tylko i wyłącznie wtedy, kiedy trzyma się go za rączkę. – To nie jest tak, że jest dzieckiem leżącym. Dzieci z tym zespołem są niedostymulowane, czyli Natan tak jakby nie czuł swojego ciała – opowiada mama chłopca.

Natan nie mówi, ale to nie znaczy, że nie komunikuje się z domownikami. – Jest z nim kontakt, ale dogadujemy się po swojemu – uśmiecha się mama chłopca, który od 9. miesiąca życia jest rehabilitowany. Ta gigantyczna praca, którą wykonuje z fizjoterapeutami, powinna spowodować, że zacznie chodzić. – Oczywiście to zależy od dziecka, ale generalnie to udaje się wypracować i głęboko wierzę w to, że w dalszym życiu będzie mógł poruszać się samodzielnie – zaznacza Renata Dalecka.

Zdarza się, że dzieci z zespołem Angelmana mówią, ale to udaje się wypracować dużo rzadziej. Priorytetem jest wzmocnienie ciała poprzez zajęcia fizjoterapeutyczne, które chłopiec ma niemal codziennie. Dwa razy jest rehabilitowany w Kożuchowie, dwa razy w Ośrodku Rehabilitacji Leczniczej w Nowej Soli. Uczestniczy także zajęciach logopedycznych.

Słowem, jego życie to ciągła praca nad sobą.  To wszystko wymaga nakładów finasowych, bo ciągła wieloletnia rehabilitacja słono kosztuje.

Wracają do pomocowej gry

I tu z pomocą przychodzą ludzie dobrej woli.  Przed świętami Bożego Narodzenia odbędzie się  Charytatywny Bieg Wigilijny. Wydarzenie w ostatnich dwóch latach zablokowała pandemia Covid 19. W tym roku organizatorzy, czyli Klub Mam Nowej Soli oraz Adam Draczyński Runnig Team, wracają do organizacji, by pomóc Natanowi. – Miałam przyjemność go poznać, jego mamę również i jestem pod ogromnym wrażeniem, ile oboje wkładają wysiłku w to, by mógł lepiej funkcjonować – mówi Ilona Wichman z Klubu Mam.

Przypomnijmy, że geneza biegów wigilijnych sięga 2016 roku. Właśnie wtedy odbył się pierwszy. Adresatką pomocy była Ola Łuczak. – To było coś niesamowitego, w ciągu trzech dni zgłosiło się 200 osób, a system zapisów na bieg z tego, co pamiętam, zwariował. Tak było duże zainteresowanie niesieniem pomocy – uśmiecha się Wichman.

Ostatecznie, mimo iż zgłosiło się dużo więcej osób, pobiegło ok. 300 biegaczy, a pierwszy bieg okrzyknięto organizatorskim sukcesem. Dlatego mamy z Draczyńskim poszły za ciosem.  W 2017 r. uczestnicy wydarzenia pomogli Lenie Kubów, w 2018 r. Nowosolskim Adopcjom Zwierząt, a w 2019 r. Jerzykowi Tudkowi.

Zbliża się magiczny bieg

Tegoroczny bieg na dystansie 5 km odbędzie się 18 grudnia o godzinie 14.00. Start i meta tradycyjnie będą zlokalizowane na ulicy Pocztowej w Nowej Soli. Opłata startowa to 30 zł płatne system dot pay. Opłaty zostaną przeznaczone na fundację Natanka.

Bieg odbędzie się tydzień przed świętami Bożego Narodzenia, dlatego wszyscy pobiegną w czapkach Mikołaja. – W poprzednich latach bieg był połączony z miejską wigilią i miejmy nadzieje, że w  tym roku też tak będzie. I dlatego jest taki magiczny. Łączymy przyjemne z pożytecznym, możemy pobiec w świątecznej, cudownej atmosferze, czyli aktywnie spędzić czas oraz pomóc Natankowi. W tym roku bardzo nam pomaga miasto Nowa Sól, które sfinansowało ze swoich środków  medale, puchary, za co bardzo dziękujemy – mówi Ilona Wichman.

Mama Natana już dziś jest mocno wzruszona i wdzięczna: – Za to, że innym ludziom chce się działać na rzecz naszego dziecka. Za okazane wsparcie my jako rodzice z góry dziękujemy.

Link do zapisów znajdziecie TUTAJ.

Natan należy do Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą” z siedzibą w Warszawie i na tę fundację zostaną przekazane pieniądze z wpisowego. Jego rehabilitację można też wesprzeć wpłacając środki na konto fundacji.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content