Zmęczeni, ale szczęśliwi. Strażacy dotarli nad morze kajakami [ZDJĘCIA]

Spełniło się marzenie dwóch strażaków z Nowej Soli. Wojciech Rozynek i Robert Masiarz przepłynęli kajakami Odrę i dotarli nad morze do Dziwnówka

O ich wyprawie pisaliśmy dwa tygodnie temu. – To było marzenie „Roziego”. Gdy się o nim dowiedziałem, stwierdziłem, że też jest moje i możemy je spełnić razem – opowiadał nam Robert Masiarz.

„Rozi” to Wojciech Rozynek. Obaj są strażakami, pracują w nowosolskiej komendzie. Na starcie mówili nam, że to ich wyprawa życia. I że jest dla nich dużym wyzwaniem.

Dziennie przepływali zwykle ponad 40 km. Rozbijali namiot w różnych miejscach, choćby pod starym, ogromnym dębem na terenie Niemiec. – Mógł mieć z tysiąc lat – mówi Masiarz. – Piękna miejscówka. Wtedy świętowaliśmy moje 33. urodziny.

Innego dnia spotkali strażaków, którzy patrolowali rzekę. – Dowiedzieliśmy, że znowu dzieje się coś złego, stąd wzmożone patrole – opowiadają nowosolanie. – Pomogli nam znaleźć miejsce do spania, wysłali do nadzoru wodnego w Gozdowicach.

Następnego dnia strasznie zmokli. – Widzieliśmy przed sobą mnóstwo chmur i powinniśmy się schronić, ale stwierdziliśmy, że to przygoda, więc ubraliśmy kapoty i popłynęliśmy dalej – śmieje się Rozynek. – Dopiero wieczorem mogliśmy wyjść z mokrych łachów. W Krajniku Dolnym zostaliśmy ugoszczeni jak królowie przez prezesa OSP. Pierwszy i jedyny raz podczas wyprawy spaliśmy nie w namiocie, tylko w łóżkach.

Dzień później przyszedł kryzys: słaby nurt i coraz większe zmęczenie chłopaków. Musieli zwolnić tempo. – Ale zrobiliśmy 40 km i odpoczęliśmy na przystani Siadło Dolne – wspomina Masiarz.

Mieli też nocleg na wyspie Chełminek na środku Zalewu Szczecińskiego. – Było niebezpiecznie, gdy tam płynęliśmy – mówią.

I dodają: – Spaliśmy na muszlach wymieszanych z piachem. Masakra.

Marzenie spełnili w niedzielę 17 września. Po 10 dniach dopłynęli do Dziwnówka. – Byliśmy bardzo zmęczeni, ale i szczęśliwi – przyznają. – Mieliśmy czas na przemyślenia. Ustaliliśmy też sobie, co będziemy chcieli zrobić w przyszłości.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content