Biblioteczna wędrówka książek. Tam początek i tam ich koniec

– Tu trafiają książki, które kupujemy lub są nam darowane. Tu zaczyna się, ale też kończy, ich życie w naszej bibliotece – mówią pracownicy tzw. Działu Gromadzenia, który jest elementem Miejskiej Biblioteki Publicznej

Mam przyjemność tym artykułem otworzyć cykl tekstów, którego celem jest przybliżenie Tobie, drogi Czytelniku, działalności Miejskiej Biblioteki Publicznej w Nowej Soli oraz tego, jak wygląda praca w obiekcie. Zacznę od kulis, gdzie, jak wiadomo, tylko aktorzy mają wstęp. – To miejsce, gdzie wszystko się kończy i zaczyna – tak Dział Gromadzenia i Opracowywania Zbiorów (bo opis tego miejsca stanowi meritum dzisiejszego artykułu) nazwał Szymon Maksymów – jego kierownik. Co rozumie przez te słowa?

– W Dziale Gromadzenia – jak sama nazwa wskazuje – gromadzimy książki, które kupujemy lub są nam darowane. Są one tutaj też przez nas wpisywane do rejestru i opracowywane. Tak zaczyna się ich życie w naszej bibliotece. Potem zjeżdżają windą towarową na dół do wypożyczalni lub trafiają do filii, czy Biblioteki dla Dzieci, gdzie układane są na półkach i czekają na czytelników – tłumaczy Szymon Maksymów.

Dział Gromadzenia i Opracowywania Zbiorów jest również miejscem utylizowania starych, bądź zniszczonych woluminów. – Tak jak powiedziałem, tu również kończy się życie książki, bo tutaj je „ubytkujemy”. Starych, zniszczonych, bądź nieaktualnych książek nie można tak po prostu wyrzucić; związane są z tym konkretne procedury. Trzeba je „ubytkować”, tzn. zupełnie wykreślić z inwentarza biblioteki – opowiada kierownik Działu.

– W sprawie likwidacji książki powołuje się komisję, która  decyduje, czy już można ją poddać temu procesowi, czy może powinno się ją naprawić. Na koniec ja przeglądam oraz zatwierdzam ten protokół i dopiero wtedy zapada ostateczny werdykt – mówi Elżbieta Gonet, dyrektor MBP.

Zamieniam również kilka słów z Sylwią Mazurkiewicz obejmującą stanowisko ds. gromadzenia i opracowywania zbiorów. – Opracowuję książki oraz tworzę opisy bibliograficzne, które widać w OPAC’ (katalogu bibliotecznym dostępnym na stronie internetowej MBP, umożliwiającym internautom przeglądanie jej zborów w sieci, dop. red.). Są to np.: tytuł, autor, dziedzina, czy znak informujący o tym, że książka jest np. do wypożyczenia na zewnątrz, czy też można z niej korzystać tylko na miejscu. Od mojej pracy zależy też gdzie znajdzie się książka. Może to być magazyn, wypożyczalnia, czy oddział dla dzieci oraz czy trafi do działu np. psychologii, czy prozy polskiej. Ustalam to wszystko, żeby ułatwić czytelnikowi znalezienie konkretnej pozycji lub książki o danym temacie – opowiada S. Mazurkiewicz.

Poza tym ma jeszcze inne, bardzo ważne zadanie. – Jestem również bibliotekarzem systemowym systemu bibliotecznego PROLIB, który obsługuje wypożyczanie, inwentaryzowanie i tworzenie opisów biograficznych książek – mówi S. Mazurkiewicz. – Pracujemy na systemie PROLIB. Wszystkimi sprawami związanymi z jego funkcjonowaniem, ale nie od strony informatycznej, tylko merytorycznej, zajmuje się właśnie pani Sylwia. Kontaktuje się ona również z firmą, która nam ten system udostępnia oraz wprowadza nowości. Dodatkowo programuje ona również maile, które otrzymują czytelnicy – dodaje dyr. Elżbieta Gonet.

Kolejnym miejscem za kulisami MBP jest magazyn. – Znajdują się tu książki, dla których nie ma miejsca na dole. Są to przede wszystkim pozycje stare, głównie dawne lektury szkolne. Zajmujemy się również wydawaniem tych książek, bo oczywiście można je wypożyczyć. – opowiada Szymon Maksymów. Wbrew pozorom przekazanie chętnej osobie woluminu z magazynu jest proste i szybkie. – Po telefonie bibliotekarza z wypożyczalni dana książka zjeżdża w windzie towarowej dwa piętra niżej, gdzie zostaje przekazana czytelnikowi. Wszystko trwa około pięć minut. – tłumaczy dyr. E. Gonet.
Za tydzień przyjrzymy się najbardziej nam znanemu etapowi wędrówki książek, który te spędzają w wypożyczalni. Zapraszam do lektury
Kajtek Grzelka

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail
Loading Facebook Comments ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *