Najbardziej zgrana paczka w mieście

Nowosolska Paczka podsumowała kolejny rok wytężonej pracy. Mają na koncie milion uśmiechów, dwa miliony radosnych serc i sto razy tyle sprawionego szczęścia

W niewielkim pokoiku w kamienicy na tyłach Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zebrała się w komplecie grupa wrażliwych i dobrych ludzi z Nowosolskiej Paczki. Podniosłą atmosferę czuć było już od progu. Lekko przejęty prezes Marcin Mańkowski witał gości już na schodach. Nie zabrakło prezydenta Wadima Tyszkiewicza i starosty Iwony Brzozowskiej. Dobroczyńcy z Paczki przygotowali prezentację, podczas której przypomnieli zorganizowane akcje charytatywne. – Od kiedy powstaliśmy, działamy całkowicie za darmo. W zamian mamy dużo satysfakcji i poczucia, że robimy coś ważnego i dobrego – stwierdza M. Mańkowski.

W minionym roku samochód z darami wyjeżdżał aż 150 razy. Ponad 50 różnego rodzaju sprzętów i mebli trafiło do swoich nowych właścicieli. Kilkadziesiąt rodzin otrzymało wsparcie, a kilkanaście chorych dzieci środki na leczenie.

Pieniądze na pomoc potrzebującym zbierane są choćby podczas licznych biegów organizowanych przez Bogumiłę Brykalską. Pani Bogusia to człowiek, któremu stale chce się chcieć. Kiedy się za coś bierze, to musi się udać. W jej akcjach uczestnicy biegną sami i z psami, jadą na rolkach lub maszerują. Nieważne jak, bo liczy się cel.

Dużym sukcesem Nowosolskiej Paczki jest koncert dla Inez Różyckiej, podczas którego udało się zebrać 56 tys. zł. – Ta kwota pomogła Inez stanąć na nogi. Dzięki temu, że kupiliśmy odpowiedni lek, Inez jest dzisiaj wolna od nowotworu. Wróciła do szkoły i znowu jest z rówieśnikami. Jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi – podkreśla M. Mańkowski.

Członkowie Paczki organizują mnóstwo niezwykłych wydarzeń, z których pieniądze trafiają wprost do chorych dzieci i rodzin, którym brakuje na życie. Niestety, czasami sytuacje w obdarowywanych domach naszych dobroczyńców zaskakiwały. – Dwa lata temu byłem Mikołajem i roznosiłem paczki ze słodyczami. Byłem zdumiony, bo nie wszyscy się ucieszyli. W niektórych rodzinach przyjmowany byłem bez emocji. To było dla nas cenne doświadczenie – przyznaje pan Marcin. Wyjaśnia, że teraz Nowosolska Paczka stara się nie wspierać ludzi roszczeniowych.

– Jest wiele takich osób, które ciężko pracują, starają się, ale ich zarobki są tak niskie, że nie mogą związać końca z końcem. To do nich chcemy dotrzeć. Pomaga nam w tym Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Takim rodzinom z przyjemnością zawozimy biurko dla dzieci czy inne meble – relacjonuje M. Mańkowski.

Jednak nie wszyscy potrzebujący są znani instytucjom zajmującym się zawodowo pomaganiem. Do wielu ludzi Paczka dociera za pośrednictwem poczty pantoflowej. Ustalona rodzina jest następnie sprawdzana. Ktoś z Paczki jedzie do niej osobiście, długo rozmawia, precyzuje potrzeby. Wtedy wsparcie jest ukierunkowane.

– Z każdym kolejnym rokiem stajemy się bardziej doświadczeni. Jesteśmy szczęśliwi, bo ludzie, którym pomogliśmy, przyjeżdżają do nas i sami zaczynają pomagać innym – zauważa Marek Szymendera.

Przykładem takiego wracającego dobra są dzieci ze szpitala w Zaborze. Nowosolska Paczka dostarczyła im ogromną ilość zebranych materiałów papierniczych. Dzisiaj dzieci robią z tego ozdoby, które wystawiają na kiermaszu, żeby uzbierać pieniądze na tomograf dla naszego szpitala.

W pomaganie zaangażowali się miejscowi przedsiębiorcy: Jost, Alumetal, Nord, Mazel i AB Foods. Firmy organizując akcje charytatywne wspierają między innymi Nowosolską Paczkę.

Ta dobroczynna inicjatywa jest też bliska prezydentowi Wadimowi Tyszkiewiczowi. – Jestem dumny, że w naszym mieście mamy takich ludzi. Cieszę się, że z tej pomocy skorzystało wielu ludzi z całego regionu. To fantastyczna inicjatywa, którą warto i należy rozwijać – chwali prezydent Tyszkiewicz. Zwraca uwagę, że w ostatnim czasie zmieniła się grupa docelowa potrzebujących. Stają się nimi osoby starsze, samotne i pozostawione same sobie, bo emerytury i zasiłki, które otrzymują, nie wystarczają na lekarstwa.

Nowosolska Paczka nie zwalnia, ale rozpędza się w swojej działalności. Członkowie mają nadzieję, że zdobędą rządowe dofinansowanie na swoją działalność. Kupią wtedy busa, którym będą dostarczać dobro tam, gdzie jest ono najbardziej potrzebne. Osoby, które chcą się podzielić z innymi meblami czy sprzętami, proszone są o kontakt z ludźmi z Paczki za pośrednictwem Facebooka.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

One thought on “Najbardziej zgrana paczka w mieście

  • 13 kwietnia 2019 at 17:04
    Permalink

    Brawo brawo brawo. Jesteście wielcy 💗💗💗💗

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *