Topola Łupice zwycięża Modrzew (zdjęcia)

Modrzew Modrzyca – Topola Łupice 1:2 (1:0)
Bramki: Lewalski 6’ – Poloch 83’, Wycichowski 87’

Mecz odbywał się na w pełnym słońcu i przy wysokiej temperaturze, co niewątpliwie wpłynęło na grę piłkarzy i wymusiło kilka przerw na uzupełnienie płynów.

Pomimo upału gra zaczęła się gwałtownie, pierwszy strzał padł na bramkę gospodarzy już w 6’, jednak dzięki świetnej obronie Stochniaka i natychmiastowo wyprowadzonej kontrze, kilkanaście sekund później Lewalski zdobył bramkę dla Modrzewia. Pierwsza połowa przebiegała zaciekle i nie obeszło się bez kilku fauli. Padały również strzały na obie bramki, jednak bramkarze obu drużyn wykazali się świetną obroną.

Druga połowa z początku również przebiegała intensywnie. Lewalski ponownie szukał drogi do bramki i oddał kilka strzałów, jednak zmęczenie i upał uniemożliwiły mu zdobycie gola. Trener Stankiewicz dostrzegając to zdecydował się na zmianę piłkarza na Stankiewicza w 55’. Niestety, nie zaowocowała ona zdobyciem bramki.

W późniejszym etapie drugiej połowy niemal wszyscy byli wycieńczeni. Trener Modrzycy starał się słownie mobilizować swoją drużynę do zdobycia kolejnej bramki oraz dokonał kolejnych zmian, w 70’ Gotowiec został zastąpiony Wysoczańskim, a w 80’ za Kura na boisko wszedł Jabłecki. W tej samej minucie wskutek faulu Topola wykonała rzut wolny, doskonale obroniony przez Stochniaka. Jednak w 83’ jakby ze zdwojoną siłą, pomimo zmęczenia Andrzej Poloch przedarł się przez obrońców Modrzewia i oddając celny strzał z kilkunastu metrów zdobył bramkę dla swojej drużyny, uzyskując remis. Modrzew z całych sił starał się odrobić straconą bramkę, jednak bezowocnie.

Pod koniec spotkania wybicie piłki przez boisko poskutkowało rzutem rożnym dla gości. Szulc wykonując go stworzył bardzo dobrą sytuację, którą wykorzystał Wycichowski, trafiając z główki do bramki w 87’. Przez ostatnie minuty spotkania drużyna z Modrzycy stała się zremisować, jednak pomimo kilku dobrych sytuacji nie udało jej się zdobyć bramki.

Ostatnią nadzieją dla Modrzewia na choćby remis były doliczone przez sędziego dwie minuty dodatkowego czasu. W 91’ Wysoczański oddaje ostatni strzał meczu, piłka jednak przelatuje nad poprzeczką, a kilka sekund później gwizdek kończy spotkanie.
Kajtek Grzelka

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *