To jest najlepszy klub w kraju…

… w Mistrzostwach Polski Oriental Rules (Muaythai). I to po raz trzeci z rzędu! Dla Legionu Głogów to już czwarty taki tytuł. – Wygraliśmy klasyfikację drużynową w K-1, lowkick, a teraz w Oriental Rules – podsumowuje trener Maciej Domińczak

W Polskim Związku Muaythai miano najlepszej drużyny wywalczyli w ringu najmłodsi na Pucharze Polski dzieci i kadetów. Oriental odbywał się w Starachowicach. Finały zawsze kończy gala, na której jest mnóstwo miejscowych kibiców.

– Muaythai jest twardą formuła, a takie leżą nam najbardziej – zaznacza trener Maciej Domińczak. – Ten styl preferuje mocnych, ofensywnych fighterów i wygrywa raczej ten, który się nie cofa i dąży do pełnego zdominowania przeciwnika. Nasz łączny dorobek to pięć złotych, pięć srebrnych i cztery brązowe medale. Bardzo cieszy fakt powrót Mateusza Hikiego, który po raz pierwszy wywalczył tytuł Mistrza Polski w wadze ciężkiej. Hiki rok temu uległ w finale aktualnemu Mistrzowi Polski 2:1. W tym roku Mateusz nie miał sobie równych pewnie zwyciężając swój finał rozgrywany na gali, ale pokazał też, że i w tej wadze potrafi nokautować posyłając swojego rywala w walce półfinałowej na deski. Po raz pierwszy w karierze tytuł mistrzowski powędrował do Piotra Jurkowskiego (senior, 57 kg). „Juri” już dwa razy stawał do walki w finałach, ale nie miał do nich szczęścia. Tym razem było inaczej – do trzech razy sztuka. Na przykładzie Piotrka można zauważyć, jak wiele zyskuje się dzięki ciężkiej pracy i uporowi w dążeniu do celu. Wiele lat treningu i wyrzeczeń w końcu dało efekt.

Nie udało się teraz zdobyć tytułu Julii Świcy (kat. junior starszy do 52 kg). Wygrała kilka walk, później przyszła gorsza dyspozycja i Julia wróciła z brązem.

Martyna Kierczyńska, o której dużo pisaliśmy m.in. w ostatnim numerze „TK” w tekście „Idąc śladem Joanny Jędrzejczyk”, tym razem nie walczyła, bo w swojej kategorii (junior młodszy, 56 kg) nie miała po prostu rywalek.

Pierwsze złoto powędrowało do Patryka Czestkowskiego (junior starszy, 51 kg). – W przypadku Patryka to dopiero początek kariery, ale robi duże postępy i dopiero przyszły rok będzie tym, który pokaże, czy uda się naszemu klubowiczowi ponowić takie osiągnięcia w K-1 lub w lowkicku, a wtedy otworzy się droga do kadry narodowej i startów na głównych imprezach, czyli Pucharach Świata i Mistrzostwach Świata. W tym roku pozostał nam jeszcze start naszej doświadczonej seniorki Żanety Ćieśli na gali Ladies Fight Night w Łodzi. To oczywiście organizacja, w której walczą tylko kobiety, a ciekawostką jest to, że tabliczki z numerami rund pokazują w ringu nie piękne panie, tylko panowie. Żaneta będzie walczyła z mocną Włoszką już w najbliższy piątek – mówi Maciej Domińczak.

Cieśla zakończy na LFN starty zawodników Legionu, juniorów czeka jeszcze zgrupowanie kadry K-1 i lowkick w Legionowie (15-17 grudnia).

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media