Duży żal po meczu Astry… [DUŻO ZDJĘĆ]

Luźno parafrazując Kochanowskiego – wielkieś uczyniła pustki w duszy mojej, Astro, porażką swoją. Podopieczni trenera Roberta Kołodyńskiego przegrali z TS Zew Świebodzin 20:22, mimo że w drugiej połowie prowadzili już trzema bramkami. Oba zespoły zafundowały nam świetne widowisko. Dawno w Nowej Soli tylu kibiców na ręcznej nie było

MKST Astra Nowa Sól – TS Zew Świebodzin 20:22 (9:9)

Astra: Ceglarz, Kowalski, Lisiewicz, Lotko, Bortnowski, Adamek, Jaworski, Grygorowicz, P. Nowakowski, Biazik, Rapiejko, Gołębiowski, Hołubek, Paszkiewicz, Hajnysz, Wysocki

Mecz w hali przy ul. Botanicznej ściągnął całą rzeszę kibiców. Po pierwsze, grały dwie lubuskie drużyny, więc można to spotkanie określić derbami. Po drugie, najważniejsze, trenerem Zewu Świebodzin jest Bronisław Maly, nowosolski radny. Nowosolanie nowosolaninowi chcieli pokazać, że to oni są górą w piłkę ręczną, nowosolanin zaś nowosolanom chciał udowodnić, że jest inaczej. Smaczek był to ewidentny.

Pierwsze dwie bramki rzucili przyjezdni, dla nas trafił po chwili Jarosław Paszkiewicz. Astra grała ostro, nieustępliwie, na granicy faulu. „Chcą nas wyprowadzić z równowagi” – dało się słyszeć wśród gości. Oj tam, oj tam – od razu z równowagi. Po prostu nowosolanie postawili twarde warunki, dali jasno do zrozumienia: „Hej, koledzy, przyjechaliście do Nowej Soli i stąd łatwo punktów nie wywieziecie”.

W 15. minucie remisowaliśmy 5:5 po bramce Marcina Hajnysza. Po kilku minutach to goście jednak obejmują ponownie prowadzenie, dodatkowo Paweł Grygorowicz i Szymon Lisiewicz dostają dwuminutowe kary i gramy w czwórkę w polu.

W 22. minucie nowosolanie wychodzą na prowadzenie, autorem gola Krzysztof Adamek. W tym fragmencie meczu, zresztą nie tylko w tym, doskonale bronił Mateusz Rapiejko, dzięki czemu Astra nie straciła kilku goli.

Groźnie wyglądającej kontuzji doznał w pierwszej części Dawid Biazik. Został zniesiony z boiska przy dużych brawach. Dawid, wracaj do zdrowia.

Po 30 minutach był remis 9:9.

W 38. Michał Wysocki rzuca z karnego na 12:11, Grygorowicz dostaje czerwoną kartkę. W 40. Wysocki ponownie trafia i jest 13:11! Po ośmiu minutach Astra prowadzi trzema golami po trafieniu Lisiewicza.

Jakub Cenin z Zewu również dostał kartkę koloru czerwonego. Świebodzinianie wyrównują w 50. minucie na 16:16… To nie koniec wykluczeń, bo za zbyt emocjonalną postawę wobec sędziego czerwoną kartkę dostał… Bronisław Maly.

W końcówce prowadziliśmy 17:16, ale po chwili robi się 18:17 dla Zewu. W ostatniej minucie Kamil Kowalski wyrównuje na 20:20, ale ostatnie słowa, w zasadzie dwa słowa – należą do gości. Zew wygrywa 22:20.

Duży żal. Astra zagrała dobry mecz, przysnęła jednak koło 50. minuty i to przyjezdni zainkasowali komplet punktów. To było rewelacyjne spotkanie! Z jednej i z drugiej strony.

Wyniki 17. kolejki:

SKS Orlik Brzeg – MKS Żagiew Dzierżoniów 31:31 (4:5)

MKS Tęcza Kościan – EUCO-UKS Dziewiątka Legnica 28:30

SKF SPR Sparta Oborniki – LKS OSiR Komprachcice 27:26

Śląsk Wrocław Handball Team – SSRiR Start Konin 30:33

UKS Olimp Grodków – SPR Bór Oborniki Śląskie 35:28

UKS GOKiS Kąty Wrocławskie – KS Forza Wrocław 20:32

1. Forza Wrocław

17

48

2. Grodków

17

45

3. Sparta

17

38

4. Śląsk Wrocław

17

30

5. Bór Oborniki Śląskie

17

28

6. Komprachcice

17

27

7. Kościan

17

27

8. Świebodzin

17

27

9. Kąty Wrocławskie

17

19

10. Konin

17

18

11. Legnica

17

15

12. Nowa Sól

17

14

13. Dzierżoniów

17

13

14. Brzeg

17

8

 

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Skip to content