Marceli Borowiecki, kapitan Odry, kończy z piłką. Dziękujemy, „Borek”!

To jeden z nielicznych lokalnych piłkarzy, których można nazwać legendą swojego klubu. Marceli Borowiecki, wieloletni zawodnik Odry Bytom Odrzański, zawiesił buty na kołku. – Łzy naszego kapitana po tym, jak ogłosił swoją decyzję, na długo utkwią w naszych głowach – przyznają zawodnicy

Sobota w Bytomiu Odrzańskim była sinusoidą. Dlaczego? Z jednej strony wielka radość, bo Odra ograła lidera z Ochli 4:1 po dwóch bramkach Kmiećkowiaka i po jednej braci Konsewiczów, z drugiej – duży smutek. Bo Marceli Borowiecki, wieloletni piłkarz Odry, postanowił zawiesić buty na kołku.

– W tej rundzie popularny „Borja” przed każdym meczem musiał się ostro rehabilitować. Ostatnie pół roku to ciągła walka z kontuzjami – tłumaczą w klubie. – Łzy naszego kapitana po tym, jak ogłosił swoją decyzję, na długo utkwią w naszych głowach.

JEŚLI CHCESZ PRZECZYTAĆ WIĘCEJ, KUP E-WYDANIE „TYGODNIKA KRĄG”

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media