Zabrały ją anioły. Nie żyje Monika Malicka

Była bardzo dzielna, walczyła do końca. Ale na początku tygodnia nadeszła najgorsza wiadomość. Nie żyje Monika Malicka, która od lat chorowała na nowotwór

„Odeszła moja Kochana Monia, zabrały Ją anioły” – napisał w poniedziałkowy poranek Krzysztof Mazur, partner Moniki. I ta wiadomość sprawiła, że wielu ludziom pękło serce.

Ciało i dusza

Bo wiele osób zaangażowało się w jej walkę z rakiem.

Monika Malicka zachorowała w 2014 r. i wtedy pierwszy raz poczuła, co znaczy bać się o własne życie. – W mojej rodzinie były nowotwory, więc co roku przechodziłam badania genetyczne. Na jednym z nich wykryto torbiel – wspominała. – Chodziłam na rutynowe USG aż w końcu, po kilku miesiącach, zapadła decyzja o usunięciu. Dopiero w szpitalu lekarz powiedział, że to może być rak, a nie torbiel. Musiałam podpisać, że jeśli w trakcie operacji okaże się, że to nowotwór, zgadzam się na wycięcie organów rozrodczych. Podpisałam, ale do końca miałam nadzieję, że uda się uratować choć jeden jajnik. Miałam syna, jednak chciałam jeszcze raz zajść w ciążę.

Dwa dni po operacji dowiedziała się, że to nowotwór złośliwy. I to aż w trzech miejscach. – Usunęli mi wszystko… Zaczęła się chemia, wypadły moje długie włosy – opowiadała mieszkanka Bodzowa. – Bolało ciało, bolała dusza, ale nie mogłam się poddać. Musiałam walczyć.

Później przez 30 miesięcy była względna normalność, Monika regularnie się badała. I przyszła wznowa.

Promień słońca

Nigdy nie poddała się w walce z chorobą. Ale we wrześniu 2023 r. pisaliśmy w „Tygodniku Krąg”, że zbiórka pieniędzy na leczenie stanęła w miejscu. Monika podkreślała wtedy, jak bardzo chce żyć. Dlatego walczyła o kolejny dzień. Każdy dzień traktowała jako łaskę. Cieszyła się każdym oddechem, promieniem słońca. I tym, że są przy niej bliscy. Tak, nadal się bała, ale to przecież jest zrozumiałe. Jej walka była heroiczna.

Monika prosząc o pomoc podkreślała wówczas, że to jest jej ostatnia szansa na wygraną z chorobą. Ludzie ruszyli wtedy na pomoc. Było mnóstwo akcji. 11 listopada w Centrum Kultury w Bytomiu Odrzańskim mieszkanki i mieszkańcy zebrali prawie 17 tys. zł na leczenie. Nasza redakcja zorganizowała m.in. dla niej charytatywny Turniej Mikołajkowy im. Radka Druciaka.

W ostatnich tygodniach stan Moniki stopniowo się pogarszał. Aż zabrały ją anioły.

„Niemożliwe. Trudno uwierzyć. Szczere wyrazy współczucia” – napisała Katarzyna Zielonka, szefowa Stowarzyszenia Przystań, która również pomagała Monice.

„Krzysiu, Tobie, całej rodzinie i bliskim nasze głębokie wyrazy współczucia” – dodała Agnieszka Bem, jedna z organizatorek wydarzenia z 11 listopada.

Iwona Zatylna zwróciła uwagę na ważną kwestię, również zwróciła się do Krzysztofa Mazura: „Wyrazy współczucia, oboje toczyliście tę walkę”.

„Monia, byłaś największym bohaterem” – podkreśliła Magdalena Bielińska.

Odpoczywaj, Monika, byłaś dzielna. Rodzinie i bliskim Moniki Malickiej redakcja „Tygodnika Krąg” składa najszczersze wyrazy współczucia. Tak bardzo nam przykro.

*

Pogrzeb Moniki rozpocznie się jutro (31 stycznia) o godz. 14.00 od mszy św. w kaplicy cmentarnej w Bytomiu Odrzańskim, po czym nastąpi pochowanie na tym samym cmentarzu. Wystawienie w kaplicy od 13.30. 

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content