Dobry duch. 25 lat Środowiskowego Domu Samopomocy

– Jesteście bardzo ważną częścią naszego nowosolskiego dziania się w różnych sferach – zwrócił się do pracowników i uczestników ŚDS prezydent Jacek Milewski. Za nami 25. rocznica powstania tego wyjątkowego domu

Środowiskowy Dom Samopomocy w Nowej Soli to dzienny ośrodek wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Jest przeznaczony dla dla osób chorujących psychicznie, z niepełnosprawnością intelektualną i ludzi z tzw. niepełnosprawnościami sprzężonymi.

– Bardzo cieszymy się, że przyjęliście nasze zaproszenie i chcecie razem z nami świętować 25-lecie naszego ośrodka – mówiła na wstępie uroczystości w Centrum Aktywności Społecznej Bogumiła Jastrzębska, kierowniczka nowosolskiego ŚDS.

Podkreślała, że żeby ośrodek istniał, muszą być ludzie, którzy się nim opiekują. I ten dzień był dobrym momentem, by im podziękować. – Dziękujemy obecnym i byłym pracownikom, którzy zaszczycili nas swoją obecnością – podkreślała Jastrzębska. Nie zapomniała także o uczestnikach ŚDS, którzy byli tego dnia najważniejsi.

Gromkie brawa zebrała także Małgorzata Rosół, wieloletnia szefowa ŚDS, bardzo zasłużona dla placówki.

– Jesteście bardzo ważną częścią naszego nowosolskiego dziania się w różnych sferach – podkreślił prezydent Nowej Soli Jacek Milewski. – Chcę wam bardzo serdecznie podziękować za to, że jesteście.

Prezydent dodaje, że 25-lecie ŚDS było piękną, wzruszającą uroczystością. – Kadrze i uczestnikom życzę wielu kolejnych lat w rodzinnym gronie – mówi. – Niech ten dobry duch, który od ćwierć wieku unosi się nad waszym domem, zawsze będzie wśród was.

– Gratuluję tego jubileuszu – mówiła wiceprezydent ds. społecznych Karina Jarosz. – Gratuluję również osiągnięć, bo w tym czasie osiągnęliście bardzo dużo.

Głos zabrał też Zbigniew Szczeciński, radny rady miejskiej w Nowej Soli: – Składamy wyrazy uznania za trud codziennej pracy, zaangażowanie i poświęcenie dla lokalnej społeczności.

W działalności ŚDS pomaga Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. – Chciałbym przede wszystkim państwu podziękować – mówił Andrzej Gonia, szef zielonogórskiego PFRON. – Poświęcają państwo tej pracy swoje serce, poświęcacie je osobom, które tego potrzebują.

Dyrektor Gonia zaznaczył, że w środowisku nowosolskiego ŚDS czuć empatię i ciepło.

Przypomnijmy. Od momentu podjęcia uchwały rady miejskiej w 1996 r. do otwarcia domu minęły dwa lata. Na potrzeby ośrodka zaadaptowano pomieszczenia po przedszkolu w dawnej willi Grutschwitza przy ul. Muzealnej 46. Dom miał tam swoją siedzibę do końca 2021 r. Teraz mieści się w CAS.

Ośrodek od początku swojego istnienia obejmował opieką dorosłe osoby z zaburzeniami psychicznymi. – Powstanie domu było odpowiedzią na potrzeby lokalnego środowiska, w którym osoby doświadczające takich trudności skazane były na życie w domu pod przysłowiowym kloszem – mówiła niedawno na naszych łamach Bogumiła Jastrzębska.

Funkcję pierwszego kierownika domu objęła Elżbieta Czerkiewska. Kadrę ośrodka stanowili Sylwia Karpińska, Ryszard Spychalski oraz Dorota Wróbel przy wsparciu psychiatry, dr Mirosławy Sobczyk. Funkcjonowanie domu sprzyjało i sprzyja nadal integracji społecznej osób zaburzeniami psychicznymi. Integracji wychodzącej poza spotkania z współuczestnikami zajęć, ale również dalej – do innych ośrodków, na wyjazdy terapeutyczne, turnieje sportowe.

Przez te 25 lat zmieniała się kadra ośrodka, zmieniali się też uczestnicy, choć są i tacy, który z tej formy pomocy korzystają prawie 20 lat.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content