Astra zagra teraz w Poznaniu. Z Treflem II dała koncert i szybko ograła gdańszczan

Astra Nowa Sól zagrała pierwszy mecz sezonu. W imponujący sposób wygrała z Treflem II Gdańsk! MVP spotkania Łukasz Jurkojć podkreśla, że nowosolanie chcieli w sobotę dać pewien sygnał innym ekipom w II lidze: – Że jesteśmy mocni i każdy będzie musiał na nas uważać

Astra Nowa Sól – Trefl II Gdańsk 3:0 (25:15, 25:17, 25:13)

Ach, ile kibice musieli czekać na mecz Astry! Ale się doczekali. Frekwencja dopisała, w hali przy ul. Botanicznej panowała świetna atmosfera. Zawodnicy po meczu podkreślali, że ich niosła.

Nowosolanie w sobotę zaczęli w składzie: Bartosz Kowalczuk, Fryderyk Polus, Tomasz Pizuński, Marcin Brzeziński, Mateusz Nożewski, Łukasz Jurkojć i libero Patryk Foltynowicz.

To był naprawdę szybki mecz. Astra nie miała żadnych problemów z drugą ekipą plusligowego klubu, tym bardziej że do Nowej Soli przyjechała mało doświadczona, choć zdolna młodzież.

W efekcie wygraliśmy gładko 3:0, w setach do 15, 17 i 13.

Trener Koliberków Norbert Śron ma powody do radości. – W imieniu zespołu dziękuję kibicom za wszystkie gratulacje. Pamiętajmy, że my gramy dla was, więc nasz poziom sportowy, nasze zaangażowanie kierujemy do was – zaznacza szkoleniowiec Astry. – Jeśli chodzi o sam mecz, jesteśmy bardzo zadowoleni ze zwycięstwa. Tą wygraną otwieramy sobie drogę do pozytywnych emocji na własnym parkiecie i to jest ważne.

Trener Śron dodaje: – Pierwszym meczom zawsze towarzyszy niepewność, one wyglądają troszkę inaczej w kontekście konstrukcji gry i skuteczności. Jesteśmy przekonani, że kolejne spotkania będą coraz lepsze, bo z meczu na mecz nasz zespół będzie się rozkręcał. Nowosolska machina będzie pomalutku szła do przodu i robiła to, co do niej należy.

MVP meczu z gdańszczanami został Łukasz Jurkojć, rozgrywający Astry. – Cudownie grać przy takiej publiczności – uśmiecha się Jurkojć. – Zwłaszcza po tak długiej przerwie. To było widać na boisku, że chcieliśmy pokazać się z jak najlepszej strony publiczności i trenerowi. I dać sygnał całej lidze, że jesteśmy mocni i każdy będzie musiał na nas uważać. Myślę, że ten plan zrealizowaliśmy.

– Przyjechała do nas bardzo zdolna młodzież, ale nasze doświadczenie robiło jednak różnicę – ocenia Przemysław Jeton, prezes Astry. – Siatkówka jest takim sportem, w którym właśnie doświadczenie jest bardzo istotne. Trzeba sporo czasu spędzić na parkiecie i przelać dużo litrów potu. My górowaliśmy w poszczególnych elementach, bardzo dobrze zagraliśmy zagrywką i blokiem. Goście próbowali przeciwstawić się na miarę swoich możliwości, ale na nasz zespół to było trochę za mało. Z biegiem czasu na pewno Trefl II będzie prezentować się lepiej. My z kolei na dziś zrobiliśmy swoje. Bardzo się cieszę, że mogliśmy zobaczyć naszych kibiców. Nowosolanie prowadzą piękny doping, nie siedzą po cichu jak w teatrze [uśmiech]. Żywo reagują na to, co dzieje się na boisku. Dzięki temu gra się zdecydowanie lepiej.

Astra zagra w 2. kolejce w Poznaniu z Enea Enegetykiem. Dobrze zna ten zespół, bo w okresie przygotowawczym z nim sparowała. Mecze kontrolne przebiegały zdecydowanie pod nasze dyktando. – Ale 1. kolejka pokazała, że poznaniacy potrafią zaskoczyć, wygrali z faworyzowanym Żaganiem na wyjeździe – zaznacza Przemysław Jeton. – Musimy – podobnie jak z Treflem – narzucić własne warunki gry.

1. kolejka II ligi:

Orzeł Międzyrzecz – AZS UMK Toruń 3:0

Wilczyn – Anioły Toruń 1:3

Stoczniowiec Gdańsk – SKS Gorzów 3:1

Konspol Słupca – Błyskawica Szczecin 0:3

Sobieski Żagań – Energetyk Poznań 1:3

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content