Korona do przodu. Szymczak lśnił na prawej flance [ZDJĘCIA]

Wróciła lokalna piłka nożna. Na inaugurację IV ligi w strugach deszczu Korona Kożuchów pokonała Spójnię Ośno Lubuskie 3:1. – Zweryfikują nas kolejne mecze – przyznaje trener Korony Tomasz Mucha

Korona Kożuchów – Spójnia Ośno Lubuskie 3:1 (1:0)

Bramki: Grochowski 23’, Szymczak 53’ i 76’

Korona: Budzyński – Cygan, Dopierała, Zidane Fouapon, Grochowski, Leheza (ż), Pawlak (41’ Mowczan), Przygoda, Rudnicki (ż)(78’ Kosiński), Szymczak, Włodarczyk

Piłkarze, działacze i kibice Korony przyszli na sobotni mecz ze Spójnią Ośno Lubuskie pełni niepewności. Ten nastrój podsycał tylko lejący deszcz. Bo dla klubu ostatnie tygodnie były trudne.

Z zespołu odeszło sporo kluczowych piłkarzy: Bartosz Olejniczak, Mateusz Miłek, Marcin Janik, Gracjan Lewicki, Pavlo Volk, Igor Łuszczewski, Łukasz Cygan czy Mateusz Buganik. To lista wzmocnień: Daniel Cygan, Eryk Pawlak, Rodion Legeza, Zemoudne Zidane Fouapon, Łukasz Budzyński, Jakub Przygoda, Aleksander Pawłowski i Marek Szymczak, który w pierwszej kolejce IV ligi okazał się postacią kluczową, ale o tym za chwilę. Z pierwszą drużyną trenują też najzdolniejsi juniorzy.

Spójnia także ma swoje problemy i one były w sobotę widoczne. Korona szybko zdominowała rywala. W 23. minucie Maciej Grochowski dostał długą piłkę, dobrze ją przyjął w polu karnym i momentalnie podjął decyzję o strzale – futbolówka wpadła po długim słupku, 1:0 dla nas!

Kożuchowianie mieli później co najmniej dwie dogodne okazje, które powinni wykorzystać, jednak wynik do przerwy się nie zmienił.

Skromne prowadzenie zdołaliśmy w drugiej części szybko podwyższyć, co było kluczowe, by zabić ten mecz. W 53. minucie rozgrywający świetne zawody Szymczak poszedł na przebój i oddał strzał: było ślisko, bramkarz dostał pod ręką i piłka zatrzepotała w sieci.

„Wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ciało, 2:0? Mało!” – śpiewali ultrasi Korony. Chcieli trzeciego gola, to dostali – w 76. Szymczak ponownie uderzył zza pola karnego i nie dał szans bramkarzowi gości. Łyżką dziegciu w beczce miodu była strata bramki w 84. – po stałym fragmencie Spójnia zmniejszyła rozmiar porażki. Skończyło się 3:1 dla Korony.

Transfery last minute

W kontekście ostatnich tygodni jedną z kluczowych decyzji związanych z Koroną była ta trenera Tomasza Muchy. Zachował się bardzo fair. Nawet bardziej niż musiał. Po poprzednim sezonie zrezygnował ze swojego stanowiska, ale gdy w wakacje usłyszał, że zespół ma kłopoty i nie może znaleźć nowego szkoleniowca – wrócił na pokład.

Jak ocenia potyczkę ze Spójnią? – Po różnych perturbacjach te trzy punkty naprawdę bardzo cieszą – przyznaje trener Mucha. – Uchylę rąbka tajemnicy: kadrę uzupełnialiśmy praktycznie do godz. 13.00 w dniu meczu. Do tej pory rejestrowaliśmy zawodników, żeby to wszystko poskładać. Ostatnie dni były naprawdę gorące, dlatego te punkty cieszą podwójnie.

Mucha zaznacza, że w sobotę po stronie Korony była większa jakość. – Byliśmy zdecydowanie lepszą drużyną – ocenia. – Już do przerwy powinniśmy prowadzić trzema bramkami i mieć spokój. Ale nie ma co narzekać, wygraliśmy mecz.

Trener Korony przyznaje, że póki co trudno ocenić siłę naszego zespołu: – Zweryfikują nas kolejne mecze. W sierpniu mamy jeszcze czas, żeby poukładać to na nowo, bo dziś pierwszy raz wyszliśmy tą jedenastką. Szykujemy się do kolejnych meczów, będziemy walczyli o jak najlepsze wyniki.

Ze Spójnią cała ekipa Korony zagrała dobre zawody, ale trener wyróżnia szczególnie Marka Szymczaka, Zidane’a Fouapona (na stoperze był jak skała!), całą linię obrony i bramkarza Łukasza Budzyńskiego.

– O co gracie w tym sezonie? – spytaliśmy tuż po spotkaniu trenera Muchę.

– Sami chcielibyśmy to wiedzieć – uśmiechnął się. – Myślę, że jednak, po tych wszystkich turbulencjach, o utrzymanie. Co będzie? Sezon jest długi. W poprzednim po jesieni myśleliśmy, że będziemy bić się o pierwszą piątkę, a okazało się, że o utrzymanie – i to do ostatniej kolejki. Dużo zależy od tego, czy kogoś jeszcze pozyskamy i czy będą kontuzje, bo już w tym meczu przytrafiły nam się dwie.

Był jak żywe srebro

Wygrana cieszy nie tylko trenera, ale i skrzydłowego Korony Marka Szymczaka. – Trener i zespół mogą zaliczyć ten występ do udanych – nie ma wątpliwości strzelec dwóch goli. – Mógłbym tu pochwalić poszczególnych piłkarzy, ale uważam, że wszyscy zagrali na wysokim poziomie. Byłem miło zaskoczony, bo wiedziałem, że z Korony odeszło wielu fundamentalnych zawodników. Teraz nasz zespół tworzą młodzi chłopcy.

– Nie przeceniałbym moich bramek – dodaje skromnie Szymczak. – Pierwsza z nich padła po błędzie bramkarza. Myślę, że w innych warunkach mógłby to wybronić. Żałuję, że w jednej sytuacji nie dograłem kolegom, tylko strzelałem fałszem z ostrego kąta.

– W Zorzy Ochla, moim wcześniejszym klubie, nie łapałem się często do meczowej 18, zostałem skreślony jako zawodnik – wspomina trudne chwile nowy skrzydłowy Korony. – To ważny fakt, bo jeszcze trzy tygodnie temu chciałem sobie dać spokój z piłką.

Szymczak zaznacza po meczu ze Spójnią, że nie ma co popadać w zachwyt: – To pierwsze spotkanie. Spodziewamy się trudniejszych, bardziej wymagających. Zachowujemy chłodną głowę i myślimy już o kolejnym meczu.

Z dobrej strony w sobotę pokazał się też Paweł Rudnicki, kapitan Korony. Włożył w ten mecz dużo serca. – W skali 1-10 oceniam nasz występ na ósemkę – mówi nam. – Drużyna sprostała zadaniu, grając na własnym boisku, przed naszą publicznością, która nas hucznie dopingowała. Jestem bardzo zadowolony z całej drużyny i z trenera, bo plan na mecz, który nam przedstawił, został przez nas wszystkich zrealizowany w stu procentach. Mamy przed sobą kolejny mecz z Ilanką, na którym się skupiamy. O poprzednim już zapominamy.

Już na początek ogień

W najbliższy weekend wróci klasa okręgowa. Najciekawiej zapowiada się mecz Czarnych Rudno, beniaminka, z Dozametem Connector Nowa Sól, który przerwy w rozgrywkach nie przespał i przeprowadził sporo ciekawych transferów. Początek już w sobotę w Rudnie o 17.00.

1. kolejka IV ligi:

Szprotawa – Meprozet 0:0

Nietków – Rzepin 3:1

Skwierzyna – Żagań 0:1

Dąb – Słubice (przeł.)

Promień – Syrena 4:2

Sulęcin – Jasień 2:2

Lubuszanin – Warta II 5:0

IDZIEMY NA MECZ!

okręgówka

sobota

HIT. Czarni – Dozamet 17.00

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content