Cud w sprawie bytomskiego ewangelika

„To dla mnie cud!!!!” – napisał na fejsbukowym koncie gminy burmistrz Jacek Sauter. Wpis zyskał rekordową ilość ponad 300 lajków, ponad 60 udostępnień i dziesiątki komentarzy z gratulacjami. Powodem tej euforii jest fakt, że gmina zyskała blisko 8-milionowe dofinansowanie na remont ewangelika

„Zarząd Województwa z Panią Marszałek Elżbietą Polak na czele przyznał pomoc ze środków unijnych na remont „ewangelika”. Otrzymamy 7 mln 700 tys zł na zadanie pt. „Schonaichianum – Centrum Historyczno-Kulturalne w Bytomiu Odrzańskim”. Z całego serca dziękuję za ten jeden z najpiękniejszych dni w mojej pracy samorządowej: Fundacji Archeologicznej z Panią Prezes Aliną Jaszewską, Firmie Doradczej „Berg” z Zielonej Góry i moim wspaniałym współpracownikom!!! – napisał bardzo emocjonalnie na Facebooku gminy burmistrz Jacek Sauter.

Wpis wzbudził rekordowe jak do tej pory zainteresowanie internautów, którzy wpis burmistrz lajkowali, udostępniali i gratulowali, że udało się pozyskać środki.

„Wspaniale. Gratuluję. Nareszcie ewangelik odzyska dawną świetność. Na projekcie widać, że będzie wyglądał wspaniale” – napisała jedna z internautek. Podobnych wpisów, w których dominowało słowo „gratulacje”, były dziesiątki.

Mafia

Żeby zrozumieć, skąd taka euforia, należy wrócić do historii. Ponad dziesięć lat temu gmina sprzedała kościół ewangelicki Fundacji Archeologicznej z Zielonej Góry za jeden procent wartości, czyli dokładnie za kwotę 1345 zł. Fundacja kupiła także grunt pod kościołem, który kosztował 12 tys. zł i nie było na niego żadnej zniżki. Archeolodzy planowali urządzić tam izbę regionalną, magazyn znalezisk i wieżę widokową, z której uroki Bytomia mogliby w przyszłości podziwiać turyści. Miasto cieszyło się, że rozpadający się zabytek znalazł właściciela, bo obiekt był groźny dla mieszkańców. Ale już wtedy było wiadomo, że na jego remont będzie bardzo trudno znaleźć pieniądze, mimo wielu prób podejmowanych przez fundację, żeby jednak po dofinansowanie sięgnąć. Bez skutku. – Na razie nie wyczerpaliśmy wszystkich możliwości pozyskania pieniędzy, ale przyznam szczerze, że sceptycznie podchodzę do tej inwestycji – powiedziała w 2011 roku na naszych łamach Alina Jaszewska, prezes Fundacji Archeologicznej.

Ten stan rzeczy nie zmieniał się przez kolejne lata. Dziś burmistrz Sauter tak podsumowuje tamten czas: – Zacząłem się zastanawiać, że może lepiej, żeby ten budynek się zawalił? Był taki moment, że myślałem o tym, żeby wynająć mafię, żeby go wysadziła, bo bałem się zawalenia tego obiektu, który jest przecież usytuowany przy szkole. Wiele lat temu wręcz mówiłem też ówczesnemu proboszczowi, że może musimy przejść na wyznania ewangelickie na jakiś czas, żeby może ktoś wyłożył pieniądze na remont. Od kilkunastu lat żyłem z przeświadczeniem, że tego problemu nie jesteśmy w stanie rozwiązać i w końcu ten budynek stałby się tzw. trwałą ruiną – dodaje bytomski włodarz.
Po decyzji marszałek i dzięki dobrodziejstwu unii do tego jednak nie dojdzie.

Inwestycja za 9 mln

Warta łącznie ponad 9 mln zł inwestycja zapowiada się imponująco. W budynku głównym ewangelika mają znaleźć się pracownie i magazyn archeologiczny, izba muzealna, ale także inkubator działalności artystycznej, sala konferencyjna o wielkości 450 metrów kwadratowych, a także pokoiki dla turystów.

Za utrzymanie tej części miałaby w przyszłości odpowiadać Fundacja, a za utrzymanie wieży – gmina.

– I tam będziemy chcieli zrobić centrum obserwacyjne, z którego będzie można oglądać miasto z góry. Jest też pomysł, żeby z wykorzystaniem specjalnej aplikacji zrobić nakładkę w postaci „okularów”, które turyście pozwolą oglądać historyczny Bytom Odrzański sprzed lat 70, 80. Jest taki program, który pozwoliłby się cofnąć wstecz do wyglądu historycznego i to chcielibyśmy u siebie wprowadzić – wybiega w przyszłość burmistrz Bytomia Odrzańskiego. Cud, który wydarzył się w ostatnich dniach podsumowuje w następujących słowach:

– Jak zamieszkałem w Bytomiu zobaczyłem, że moi mieszkańcy mają dwie najważniejsze sprawy w katalogu oczekiwań, które mnie zawsze zdumiewały. Pierwsza to był most, który chcieliby, żeby został odbudowany. A druga to kościół ewangelicki. Przez lata powtarzałem, że jednej i drugiej sprawy nie jestem w stanie rozwiązać i że może w przyszłości pojawią się gospodarze, którzy sobie z tym poradzą. Teraz po reakcji moich mieszkańców, w internecie i spotkanych na ulicy, widzę, że nas wszystkich męczyło, że w centrum miasta mamy taką ruinę. Teraz nasze męki się kończą – mówi J. Sauter.

Inwestycja będzie realizowana w 2018 roku, a zakończenie prac miałoby nastąpić w połowie przyszłego roku.

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *