Prosiliśmy tylko o jedną szansę

Hydrapres Moto jest w Kożuchowie od trzech lat. Zakład zajmujący się tłoczeniem i produkujący podzespoły m.in. dla Gedii działa na terenie byłego Zasetu. – Z chwilą, kiedy firma wchodziła na rynek, bardzo zachęcano nas do podjęcia pracy. Zapewniano o rozwoju – wspomina jeden z pracowników.

Pod koniec ubiegłego roku zakład odwiedzili przedstawiciele zarządu Hydrapress z siedzibą w Solcu Kujawskim. Pracownicy opowiadają, że pomimo potężnych kontraktów, jakie mieli podpisane oraz potencjalnych nowych, poważnych zleceń, prezes Hydrapres Moto w Kożuchowie zrezygnował z pracy. – Nie wytrzymał całej presji i nacisków z góry. Ci z Solca twierdzili, że cały czas przynosimy straty. A nie jest tak. Nie może tak być, bo na początku, jak tylko się firma otworzyła, wykonywaliśmy tylko zlecenia z Gedii i mieliśmy zyski. Z czasem przejęliśmy jeszcze więcej zleceń, wykonujemy więcej pracy i mamy straty. Nie rozumiem tego – mówi pracownik firmy.

Informację o tym, że kożuchowska Hydrapres przynosi straty, pracownicy otrzymali w grudniu, ale oficjalnie ogłoszone zostało to w styczniu. – Nie zgadzamy się z tym. Wystarczy spojrzeć na sąsiednią firmę, która robi zlecenia tylko dla Gedii i rozwija się, a my współpracując jeszcze z kilkoma innymi firmami mamy straty – dziwią się pracownicy.
Pracownicy prosili zarząd firmy o wstrzymanie się z decyzją do końca roku. Jednak nie udało im się nic wskórać. W sprawę zaangażował się nawet kożuchowski magistrat, który również nie był w stanie nic zmienić. – Rzeczywiście radny Tomasz Jakóbczak, który ma kontakt z zarządem, próbował umówić spotkanie. Byłem gotowy jechać do Solca na rozmowę, jednak otrzymaliśmy informację, że decyzja, która zapadła, jest nieodwołalna. Jest mi przykro, że ludzie stracą pracę, ale  nie mamy na to żadnego wpływu – mówi Paweł Jagasek, burmistrz Kożuchowa.

Potwierdzeniem tego, że dla pracowników kożuchowskiego Hydrapres nie ma już nadziei, jest fakt, że w tej chwili z zakładu zabierane są maszyny.
Dowiedzieliśmy się, że część pracowników już znalazła zatrudnienie w okolicznych zakładach.
– Kilka osób już odeszło, ale resztę czeka pewnie przejście na zasiłek. Mamy żal, że mimo że dawaliśmy z siebie wszystko, że zależało załodze na tym, żeby ta firma istniała, nigdy nie odmówili przyjścia do pracy, to w taki sposób nam podziękowano – mówi z żalem jeden z pracowników.

Z przedstawicielami zarządu Hydrapres w Solcu Kujawskim, pomimo kilku prób, nie udało nam się porozmawiać.
Anna Karasiewicz

Facebooktwittergoogle_plusmailFacebooktwittergoogle_plusmail

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *