Tyszkiewicz pyta o liberalną partię. I pokazuje przykładowy program

Czy w Polsce jest miejsce na nową partię liberalną? – zadaje pytanie senator Wadim Tyszkiewicz i prezentuje przykładowy program potencjalnego ugrupowania. To propozycje, które zebrał na Facebooku. Mają zachęcić do dyskusji na ten temat. – Piszą do mnie ludzie chcący działać – podkreśla Tyszkiewicz

Swój pomysł były prezydent Nowej Soli określił mianem Nowej Partii Liberalnej. Postulatów jest mnóstwo, sporo ze sfery gospodarki. Cała lista ma 16 tysięcy znaków. Propozycje w dużej części wysyłali mu użytkownicy FB.

Wśród nich są m.in.: 300 posłów w Sejmie, wprowadzenie do konstytucji „wyraźnego i dosłownego” przepisu o rozdziale państwa od Kościoła, usunięcie z konstytucji przepisu o tym, że stosunki państwa z Kościołem katolickim reguluje konkordat.

Prócz tego likwidacja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, zmiana ordynacji wyborczej na ściśle proporcjonalną: 1 proc. głosów równa się 1 proc. mandatów, bez listy krajowej, progu wyborczego i obowiązku rejestracji komitetów i list we wszystkich okręgach.

Postulatem jest też likwidacja finansowania partii z budżetu. Jeśli chodzi o sferę światopoglądową – związki partnerskie, aborcja do 12. tygodnia ciąży (po konsultacji z psychologiem).

Do tego m.in. redukcja administracji publicznej o 25 proc. i większe nakłady na Polską Akademię Nauk niż na Instytut Pamięci Narodowej.

W sferze sportu: wyższe nagrody za medale olimpijskie i obowiązek deweloperów, by na osiedlach mieszkaniowych budowali nowe boiska do siatkówki/koszykówki i małej piłki nożnej.

Wszystkie propozycje znajdziecie na profilu facebookowym Wadim Tyszkiewicz FP – wpis z 5 kwietnia.

Senator Tyszkiewicz zaznaczył jednocześnie: „Przedstawiony program nie jest mój, a przynajmniej nie tylko – to zebrane propozycje i pomysły przesyłane mi przez Was, to poszukiwanie drogi, prowokacja, inspiracja, zaproszenie, sondowanie oczekiwań…”. Dodał, że „piszą do niego ludzie, którzy chcą działać”.

Tyszkiewicz dochodzi do konkluzji, że na polskiej scenie politycznej jest miejsce na liberalną partię. – Problem w tym, że ludzie o poglądach liberalnych w gospodarce, a na tych najbardziej mi zależy, to najczęściej przedsiębiorcy, ludzie sukcesu (COVID i restrykcje pokiereszowały wielu), zajęci karierą i pracą. Nie w głowie im polityka – uważa były prezydent Nowej Soli.

Senator przyznał, że z opublikowaną listą postulatów zgadza się „tylko w 85 procentach”. Dostrzegł też problem – brak wiarygodnego lidera. A najlepiej dwóch-trzech.

Tyszkiewicz spuentował: „Szanowni Państwo, uprzedzam i wyjaśniam, ja się nie pcham do władzy, a na lidera ani nie aspiruję, ani się nie nadaję. Mam tę zaletę (samochwała), że znam swoje możliwości i wady. Mogę być wzmocnieniem drugiej linii, nie liderem. Proszę Was bardzo, nie piszcie już o tym, miło mi, że mnie doceniacie, ale ja się nie nadaję. Naprawdę. Szukajmy lidera”.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content