Dobro to wynik dzielenia. O nowosolskiej Szlachetnej Paczce

Pod takim hasłem ruszyła tegoroczna edycja ogólnopolskiego programu społecznego Szlachetna Paczka. Wolontariusze już działają dla potrzebujących rodzin, także w powiecie nowosolskim

SzP jest oparta na pracy z darczyńcami i wolontariuszami. Od 2001 roku wolontariusze spotykają się z rodzinami w potrzebie, przychodzą do ich domów, docierają do prawdziwej biedy. Dopiero gdy dogłębnie poznają indywidualną sytuację rodziny, podejmują decyzję o jej włączeniu do programu.

Tylko w ciągu ostatnich pięciu lat w ramach akcji pomoc w przedświątecznym czasie dostało ponad 160 tys. rodzin w całym kraju. Do SzP włączane są rodziny, które znalazły się w trudnej sytuacji materialnej z przyczyn od siebie niezależnych. „Docieramy do prawdziwej biedy – tej niezawinionej, ukrytej, a nie tej, która domaga się pomocy. Mądrą pomoc otrzymują potrzebujący, którzy mimo słabości starają się zmienić swoją sytuację, nie są bierni, nie czekają na jałmużnę” – czytam na stronie SzP.

Liderem rejonu nowosolskiego został Adam Guzior. Dla niego nie jest to pierwszy kontakt z tą formą pomocy. – Kiedy byłem na studiach we Wrocławiu, wspierałem tę kampanię i działałem jako wolontariusz. I to była moja pierwsza styczność ze Szlachetną Paczką. Ten czas mi się spodobał, a pomoc rodzinom w potrzebie była inspirująca. Pomyślałem, że warto byłoby to powtórzyć, bo mam doświadczenie wolontaryjne, i przenieść na nasz grunt – mówi Guzior.

Udało mu się skrzyknąć ok. 10 wolontariuszy, którzy już działają na rzecz rodzin w potrzebie.

– Odwiedzamy je, weryfikujemy ich sytuację, poznajemy historie ich problemów, dowiadujemy się o ich potrzebach. Na podstawie tego wywiadu jest tworzony opis i profil pomocy, którą chcemy uzyskać od darczyńców – mówi wolontariusz.

Pomoc w rejonie nowosolskim jest szykowana m.in. dla pani Alicji, seniorki, która w życiu wiele przeszła. Trzy lata temu przewróciła się i złamała biodro. Od tamtej pory nie funkcjonuje samodzielnie. Jest osobą leżącą, wymagającą pomocy osób trzecich. Nie ma rodziny, która mogłaby się nią zająć. „Na co dzień pomaga jej sąsiadka, lecz przez problemy z dostępem do wody w mieszkaniu funkcjonowanie tej rodziny jest mocno ograniczone. Sąsiadka udostępnia pani Alicji wodę ze swojego mieszkania, gotuje jej, sprząta, oraz robi pranie.

Dochód pani Alicji to 1550 zł miesięcznie. Na mieszkanie wydaje ok. 440 zł. Niestety, artykuły higieniczne, jedzenie, środki czystości wymagają dużo większego wkładu finansowego i dlatego dochód na osobę wynoszący 1116 zł nie oddaje stanu faktycznego” – czytamy w opisie na stronie SzP.

Pani Alicja nie ma pralki, jej pościel i ubrania pierze sąsiadka. Potrzebne są także środki higieny, takie jak pampersy, środki czystości oraz żywność o długim terminie ważności. Dla niej już jest szykowana pomoc przez darczyńców.

To tylko jedna historia, a potrzebujących jest więcej. Opisy rodzin można znaleźć na stronie Szlachetnej Paczki w zakładce „wybieram rodzinę”. Tam też są informacje dotyczące najważniejszych terminów.

Finał akcji, tzw. weekend cudów, będzie miał miejsce w dniach 10-11 grudnia. – To wtedy wszystkie  dary będą odbierane od darczyńców, bo my nie mamy stałego magazynu, żeby je przetrzymywać, i dostarczone do rodzin, które zostały objęte pomocą. Zachęcamy do wsparcia, bo w tych trudnych czasach potrzebujących jest naprawdę sporo – podkreśla Adam Guzior.

Mariusz Pojnar
FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content