Jak pandemia wpłynęła na lokalną gospodarkę? W pośredniaku 120 ofert pracy

– Myślę, że tak naprawdę egzaminem sytuacji na rynku będzie moment, kiedy wygasną wszystkie tarcze, ale także okresy, w których pracodawcy musieli utrzymywać miejsca pracy ze względu na przekazane wsparcie. To będzie ten moment, kiedy zmierzymy się z twardą, pocovidową rzeczywistością – przewiduje Katarzyna Podgórska, dyrektorka nowosolskiego pośredniaka. PUP, patrząc na ostatnie 12 miesięcy, przekazał przedsiębiorcom wsparcie w wysokości ponad 27 mln zł

Ostatni rok jest czasem specyficznym dla wszystkich. Nie tylko z punktu widzenia zdrowotnego, bo wielu z nas było chorych lub miało chorego w rodzinie, ale także ze względu na gospodarkę, która została dotknięta przez skutki pandemii. Pracodawcy i przedsiębiorcy mieli problemy wynikające przede wszystkim z lockdownów, co wiązało się m.in. z ograniczeniem przemieszczania się, zatrzymaniem się Polaków w domach, ale i spadkiem obrotów w firmach z powodu spadku liczby korzystających z zakupu określonego rodzaju usług i produktów, nieobecnościami pracowników i zmniejszonymi zamówieniami przez kontrahentów, którzy również borykali się z problemami.

Jak podkreśla Katarzyna Podgórska, dyrektorka Powiatowego Urzędu Pracy w Nowej Soli, to był rok wyzwań dla wszystkich. Pośredniak przez sytuację epidemiczną został także zobligowany do zmiany trybu pracy.

Wsparcie dla 5 tysięcy firm i przedsiębiorstw

– Naszym głównym zadaniem była realizacja tarcz antykryzysowych. Mierzyliśmy się z nowymi programami wsparcia, do tego zmiany prawne następowały bardzo szybko. Spowodowało to u nas także jeszcze większą pilność w monitorowaniu przepisów, nawet w dni wolne, by nadążyć za tym, co proponuje państwo. Żeby z rana następnego dnia od 7.00 móc wystartować z realizacją narzucanych przepisów – wyjaśnia szefowa nowosolskiego pośredniaka.

Nasz PUP w ramach tarcz pomocowych w zeszłym roku do pracodawców i organizacji pozarządowych z terenu powiatu nowosolskiego skierował wsparcie w wysokości 27,5 mln zł. W tym roku środki są mniejsze, bo na ten moment do rozdysponowania jest kwota ok. 5 mln. Niemal połowa tych pieniędzy już trafiła do przedsiębiorców.

Z czego wynika dysproporcja w wysokości kwoty za rok ubiegły do tej z bieżącego roku? – To jest związane z tym, że w pierwszej fali pomoc była skierowana praktycznie do każdego podmiotu. Ta forma dotyczyła głównie pożyczek w kwocie 5 tys. zł. Natomiast już jesienne tarcze były związane z konkretnymi branżami, więc automatycznie liczba osób uprawnionych spadała. Bieżący rok to też kontynuacja tarcz z zeszłego roku związanych ze spadkami obrotów w firmach, jak i dotacji branżowych. Środki są mniejsze, bo z większości form można było skorzystać tylko raz. Zadania z pierwszej tarczy realizujmy do czerwca tego roku. One są wydłużone, ale podmiotów, które mogą z niej skorzystać, jest znacznie mniej – odpowiada szefowa PUP w Nowej Soli.

Co istotne, jeśli ktoś skorzystał z pomocy w zeszłym roku, to teraz nie może tego zrobić. Wyjątkiem są tarcze branżowe. Podmioty, które są w katalogu PKD, mogą z nich skorzystać kilkukrotnie ze względu na przedłużający się okres zamknięcia tych branż.

Łącznie PUP odpowiedział wsparciem na blisko 5 tys. wniosków. Co ciekawe, jeśli chodzi o zeszły rok, 70 proc. z nich była złożona w wersji papierowej. Obecnie są składane niemal wyłącznie w formie elektronicznej. – Mam wspaniały zespół, który bardzo dobrze poradził sobie z natłokiem pracy i starał się wykonać jak najszybciej wszelkie nałożone zadania, za co chcę podziękować moim pracownikom – mówi Podgórska.

Czeka aż 120 miejsc pracy

Nie jest niczym odkrywczym, że pandemia zmieniła rynek pracy, ale też wpłynęła na myślenie pracowników o przyszłości. Niepewna koniunktura i zamrożenie dużej liczby rekrutacji skutkują obawami zarówno szefów firm, jak i pracowników, którzy zdają sobie sprawę z niestabilności sytuacji w dużo większym stopniu niż wiosną zeszłego roku.

Jak to wygląda na naszym terenie? – Na ten moment nie jest źle – odpowiada Katarzyna Podgórska. I dodaje: – Jeśli chodzi o statystyki, był delikatny zimowy wzrost. Patrząc ogólnie, w ciągu roku przybyło ok. 300 osób zarejestrowanych jako bezrobotne. Ale już w tej chwili odnotowujemy spadki i teraz ta liczba jest niższa o ok. 70 osób w odniesieniu do stycznia i lutego. W tym kontekście kwiecień zawsze jest lepszy, bo uruchamiają się sezonówki, więc na pewno wynik będzie korzystniejszy – ocenia szefowa PUP.

Sama tendencja podjęć pracy przez bezrobotnych od stycznia tego roku pozwala patrzeć w przyszłość optymistycznie. Tylko w styczniu było prawie sto osób, które podjęły pracę, w lutym było ich 136, a w marcu – 167.

Na ten moment na bezrobotnych w pośredniaku czeka aż 120 ofert pracy [stan na koniec zeszłego tygodnia – dop. red.]. Najbardziej powtarzające się zawody to lakiernik i kontroler jakości (15 miejsc), pomocniczy robotnik drogowy (10 miejsc), salowy lub salowa (aż 20 miejsc).

Dodatkowo czterech pracodawców poszukuje magazyniera, a trzech księgowych. Praca szuka człowieka także w zawodzie fryzjera, fotografa, krawca, psychologa, fotografa czy kierowcy samochodu dostawczego. Słowem, jest w czym przebierać.

Jest optymizm, ale…

Co więcej, generalnie w Polsce cały czas mówi się o niedoborach kadr, a także o tym, żeby społeczeństwo dłużej pracowało. – Przewiduje się aktywizację osób biernych zawodowo, nie tylko zarejestrowanych. Pewnie wkrótce tak naprawdę dowiemy się, ile takich osób będzie potrzebnych – wyjaśnia Podgórska.

Pośredniak obok tarcz realizował również zadania ustawowe skierowane do pracodawców, m.in. prace interwencyjne. – Obserwujemy, że pracodawcy są w tym roku bardziej zainteresowani tym wsparciem. Rozdysponowaliśmy już środki z Krajowego Funduszu Szkoleniowego, z którego skorzysta ponad 60 pracowników i przedsiębiorców w postaci szkoleń podwyższających kwalifikacje. Jesteśmy w kontakcie z pracodawcami i poszukującymi pracy mieszkańcami powiatu, głównie w trybie przez portal praca.gov.pl, ale też mejlowo i telefonicznie. Jednak w sytuacji, gdy potrzebny jest kontakt osobisty, jesteśmy do dyspozycji naszych klientów w umówionym terminie i godzinie – mówi Katarzyna Podgórska.

27 kwietnia zostanie uruchomiony nabór na wnioski w sprawie przyznania refundacji kosztów wyposażenia lub doposażenia. – Zachęcamy pracodawców do korzystania z naszych form wsparcia – dodaje szefowa pośredniaka.

Z jej słów można wyczuć optymizm: – Na ten moment jest naprawdę dobrze i oby tak zostało. Tego wszystkim życzę. Ale miejmy z tyłu głowy, że najwcześniej dopiero zimą będziemy mogli dostrzec, jak faktycznie pandemia wpłynęła na rynek pracy. Myślę, że tak naprawdę egzaminem z sytuacji na rynku będzie moment, kiedy wygasną wszystkie tarcze, wygasną okresy, w których pracodawcy musieli utrzymywać miejsca pracy. To będzie ta chwila, w której zmierzymy się z twardą, pocovidową rzeczywistością.

Dyrektorka pośredniaka podkreśla: – W tej chwili to jest na takim mocnym balansie, że nie jesteśmy w stanie tendencji przełożyć na liczby. Jeśli chodzi o bezrobocie, zimowy wzrost jest charakterystyczny, zimowy odpływ też już się pojawił. Na razie odchyleń w naszym powiecie nie ma. To, czy za jakiś czas ten skutek nie będzie negatywny, będziemy obserwować najwcześniej zimą.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content