Przed Wami wielkie święto w Nowej Soli! Pierwszy mecz Trójki u siebie w I lidze

Trójka, poraniona kontuzjami, zadebiutowała w I lidze. W sobotę przegraliśmy wysoko z mocnym GOKiS-em Kąty Wrocławskie, który będzie się bił o awans. Podopieczni trenera Alana Raczkowiaka muszą szybko o tej porażce zapomnieć, bo w najbliższy weekend wydarzy się to, na co ich kibice i oni sami czekali od dawna – pierwszy mecz u siebie w wyższej klasie rozgrywkowej

GOKiS Kąty Wrocławskie – Trójka Nowa Sól 33:18 (16:10)

Trójka: Rapiejko, Florczak (1 bramka), Kokot, Bortnowski (1), Uchal (3), Orliński (1), Kowalski (2), Jaskółka, Raczkowiak (1), Sz. Lisiewicz, Ceglarz, Paszkiewicz (1), Hutnik, Karp, Buda (3), Dymkowski (5)

– Co jak co, ale potrafią zrobić hałas – uśmiechnął się do mnie fotograf z Kątów Wrocławskich, komentując doping kibiców Trójki w hali GOKiS-u. Na nasz debiutancki mecz w I lidze pojechała grupa ok. 20 kibiców z Nowej Soli i rzeczywiście stworzyła świetną atmosferę.

Na boisku było gorzej, choć sam początek – tak do 12. minuty – był obiecujący. Później GOKiS, który jest w tym sezonie jednym z faworytów do awansu wyżej, przycisnął nas, zagonił do narożnika.

Do przerwy przegrywaliśmy 10:16.

W drugiej części gra nam się jeszcze bardziej rozjechała, a gospodarze skrzętnie korzystali z każdego, nawet najmniejszego błędu. Jako że nie było już szans na poprawę wyniku, więcej pograli rezerwowi.

Ostatecznie podopieczni trenera Alana Raczkowiaka przegrali 18:33.

W tym meczu Trójka była poraniona. Ewidentnie brakowało choćby kontuzjowanych obrotowych: Marcina Hajnysza i Grzegorza Stelmasika. Od dłuższego czasu z kontuzją walczy Kamil Stokowski. A z urazem pleców grał kapitan Maciej Orliński.

– W połowie pierwszej części rywale zaczęli nam odjeżdżać – mówi Alan Raczkowiak, trener Trójki. – Czego zabrakło? W większości przypadków na pewno chłodnej głowy. Nie wiem, czy się nie spaliliśmy. Popełnialiśmy niewyobrażalne błędy, m.in. taktyczne. Mimo że mieliśmy pewne rzeczy ustalone, nie realizowaliśmy tego. Było widać, że GOKiS jest bardzo dobrze przygotowany motorycznie. Byli szybsi, mocniejsi na nogach. To silna drużyna, która przed sezonem jeszcze się wzmocniła. Myślę, że chyba nawet są faworytem ligi. My musimy grać cierpliwie, ale jednocześnie szybciej dzielić się piłką.

Trener Raczkowiak podkreśla jednak: nie ma załamywania się. W sobotę kolejny ważny mecz. Rywalem SPR Bór-Joynext Oborniki Śląskie. – Wierzymy w trzy punkty w każdym spotkaniu, tym bardziej u siebie – mówi szkoleniowiec Trójki. – Bo gdzie mamy łapać punkty, jeśli nie w Nowej Soli? Teraz chodzi o to, żeby się nie przemotywować. Podejść do tego meczu na spokoju, jak do kolejnego zadania.

Piątka „Dymka”

Był głos trenera, czas na głos zawodników.

– To był mecz, na który wszyscy bardzo czekaliśmy – mówi o inauguracji I ligi Maciej Orliński. – Nie byliśmy faworytem, ale wiedzieliśmy, że mamy swoje szanse. Dużo czasu poświęciliśmy na przygotowania do tego meczu. Wiedzieliśmy, co grają, więc nas nie zaskoczyli. Ale my zaskoczyliśmy samych siebie, bo fatalnie zagraliśmy w obronie. A jak coś już szło w obronie, to dochodziły proste błędy w ataku i fatalna skuteczność. Po prostu zagraliśmy bardzo słabo jako cały zespół.

Orliński przyznaje, że dla Trójki sobotnia porażka jest zimnym kubłem wody na głowę. – Pierwszy mecz pokazał, że o punkty w tej lidze będzie bardzo trudno – podkreśla. – Po meczu porozmawialiśmy o tym, co się wydarzyło. Wyciągniemy wnioski, przeanalizujemy mecz i w sobotę z Obornikami Śląskimi zagramy zdecydowanie lepiej. Dziękujemy klubowi kibica za wspaniały doping i zapraszamy w sobotę na kolejne spotkanie.

Jeśli mamy szukać pozytywów w grze Trójki, na pewno na pochwałę zasługuje Artur Dymkowski, który został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu po stronie zespołu z Nowej Soli. „Dymek” jest dużym wzmocnieniem drużyny.

– Ten mecz zupełnie nie poszedł po naszej myśli – podkreśla Dymkowski. – Mieliśmy świadomość, że jedziemy do bardzo mocnego rywala, jednego z faworytów do wygrania całej ligi. Że w takim meczu trzeba zachować koncentrację i zagrać na sto procent swoich możliwości. Ale do naszej gry wkradło się dużo błędów technicznych, a twarda obrona, z której Trójka jest znana, po prostu nie istniała.

Artur Dymkowski wie, że przed zespołem dużo pracy. – Ale udowodnimy, że miejsce Nowej Soli jest w I lidze – zapewnia. – Dziękujemy wspaniałym kibicom za doping i widzimy się w sobotę przy ul. Botanicznej!

Wyciągniemy wnioski”

Damian Uchal, kolejny szczypiornista Trójki, podkreśla, że nowosolanie podchodzili do tego meczu z dobrym nastawieniem i wiarą we własne umiejętności. – Na początku realizowaliśmy przedmeczowe założenia i funkcjonowało to dość dobrze – ocenia. – Myślę, że w pewnym momencie zadecydował brak konsekwencji w tym, co robiliśmy, brak agresji w obronie. Widoczny był też brak „Hasza”, który dobrze organizuje obronę w środku pola. Wiadomo, że Kąty to już doświadczony rywal i karał nas za brak wyjścia do zawodnika z piłką i błędy indywidualne. Teraz musimy przeanalizować wszystko jeszcze raz na spokojnie i wrócić do grania z poprzedniego sezonu, w którym słynęliśmy z twardej, szczelnej obrony.

Damian Uchal mówi, że „trudno znaleźć plusy po tak wysokiej porażce”. – Ale wiem, że ta przegrana tylko nas wzmocni i w następnym meczu pokażemy już, na co nas stać – deklaruje. – Naszą siłą na pewno jest zespołowość i obrona. W tym meczu nie zafunkcjonowała jak trzeba, ale wierzę, że po analizie wyciągniemy wnioski i za tydzień będziemy świętować pierwsze trzy punkty w I lidze.

– Z mojej perspektywy mecz zapowiadał się dobrze, na początku zaczęliśmy zdobywać bramki tak, jak chcieliśmy, ale później coś poszło nie po naszej myśli – wspomina Maciej Hutnik, jeden z najmłodszych zawodników Trójki, duży talent. – Zaczęliśmy się gubić, pojawiły się problemy z komunikacją. Jeśli chodzi o mój debiut, byłem zestresowany. Trener zaskoczył mnie tą zmianą, ale szybko się ogarnąłem, starałam się skupić i grać to, co mi kazał.

Nasz Michał

W barwach GOKiS-u w sobotę grał Michał Wysocki, były zawodnik Trójki, który studiuje we Wrocławiu. W jego wykonaniu to były naprawdę dobre zawody. Został najlepszym graczem swojej kapeli.

– Nie chcę oceniać gry Trójki po jednym meczu z nami, więcej będzie można powiedzieć dopiero za jakiś czas – mówi „Tygodnikowi Krąg” Wysocki. – Drużyny, które spotkały się w sobotę, mają różne cele na ten sezon. GOKiS ma za zadanie wygrać ligę i awansować poziom wyżej, a Trójka w każdym meczu pokazywać się z jak najlepszej strony i szarpać się o punkty. Chłopaki mieli dużo dobrze zagranych momentów, więc wiem, że z Alanem za kierownicą ten zespół pojedzie w dobrą stronę. Trójka musi przede wszystkim zdobywać punkty z zespołami, które razem z nią awansowały z II ligi, czyli ze Świebodzinem, z Kościanem, Świdnicą czy Legnicą. Natomiast w pozostałych meczach pokazywać się z jak najlepszej strony, walcząc o każdą piłkę, a jestem pewien, że wtedy sprawi niejedną niespodziankę wygrywając z wieloma wyżej notowanymi rywalami. Nie możemy w ich pierwszym sezonie oczekiwać fajerwerków. Takie mecze, jak ten inauguracyjny, się zdarzają. Na wszystko potrzeba czasu. Wierzę, że Trójka na spokojnie sobie poradzi w tym sezonie i będzie czarnym koniem ligi.

Twórzcie z nami historię”

Agnieszka Rapiejko z klubu kibica Trójki: – My dopiero weszliśmy do I ligi, GOKiS gra w niej już jakiś czas i jest doświadczonym zespołem. Idziemy do przodu. Nasi zawodnicy walczyli i zostawili na boisku serce. W przyszłości czeka nas runda rewanżowa, nabierzemy większego dystansu i jedziemy z nimi! My cały czas jesteśmy z Trójką, już szykujemy się na kolejny mecz. W sobotę w naszej hali będzie się działo. Już jesteśmy pozytywnie naładowani. Ogień!

Prezeska Trójki Edyta Dąbrowska zwraca uwagę, że dla klubu mecz w Kątach Wrocławskich był nowym doświadczeniem. Już teraz zaprasza na 2. kolejkę. Nowosolanie w sobotę o godz. 17.00 w hali przy ul. Botanicznej zagrają z Obornikami Śląskimi.

– Serdecznie zapraszamy kibiców. W sprzedaży będzie 130 biletów, każdy za symboliczne 5 zł – mówi Edyta Dąbrowska. – Wprowadziliśmy takie rozwiązanie przede wszystkim po to, by móc zapanować nad ilością miejsc, bo nadal istnieją pandemiczne obostrzenia. Drodzy kibice, bądźcie z nami w tym dniu. Pokażcie, że i dla was ten zespół jest ważny. Twórzcie z nami tę nową historię piłki ręcznej w Nowej Soli!

1. kolejka I ligi:

Grunwald Poznań – Tęcza Kościan 20:20 <4:1>

Zew Świebodzin – Dziewiątka Legnica 38:25

Oborniki Śląskie – Leszno 24:19

Olimp Grodków – ŚKPR Świdnica 33:30

Gorzyce Wielkie – AZS Zielona Góra 29:27

***

Mecz Trójka – Oborniki Śląskie odbędzie się w sobotę 25 września o 17.00 w hali przy Botanicznej. Link z biletami zostanie udostępniony na fanpejdżu UKS Trójka Nowa Sól na Facebooku.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content