Ponad 300 karateków w Kożuchowie [RONIN CUP]

– To był pracowity dzień pełen emocji i wrażeń – mówi po otwartych mistrzostwach Lubuskiego w karate Ronin Cup prezes kożuchowskiego klubu Waldemar Leśniewski. Przyjechali do nas zawodnicy z 18 klubów

To były już 14. mistrzostwa. Stawka: puchar burmistrza Kożuchowa. Zawody odbyły się w ZSP 5 im. Leszka Kołakowskiego. Organizatorem był Ronin Kożuchów.

W turnieju wzięło udział ponad 300 karateków z 18 klubów z całej Polski: Zielonej Góry, Lubina, Leszna, Lipna, Nysy, Żagania, Ząbkowic Śląskich, Inowrocławia, Legnicy, Wołowa, Brzegu Dolnego, Żor, Czerwionki-Leszczyny, Bydgoszczy, Drawska Pomorskiego, Siechnic i Nowej Soli. Nie zabrakło rzecz jasna gospodarzy z Kożuchowa.

– Zawodnicy mogli zaprezentować swoje umiejętności w kata (układy techniczne) oraz kumite, czyli podczas walk – mówi nam Waldemar Leśniewski, prezes klubu Ronin. – Podczas zawodów panowała świetna atmosfera, przesycona duchem walki. Mogliśmy zobaczyć zacięte pojedynki zarówno dzieci i młodzieży, jak i dorosłych zawodników. Jesteśmy mile zaskoczeni, że zawody cieszyły się tak dużym zainteresowaniem.

Ronin reprezentowało 16 fighterów. Zdobyli dwa medale. Brązowy krążek w kategorii kumite mastersów 1. krok zawiesił na szyi Krzysztof Baszak. A złoto w semi kontakcie w kat. 55 kg seniorek zdobyła niezawodna Aleksandra Leśniewska.

– Wszystkim startującym zawodnikom gratulujemy występów i medalowych zdobyczy – podkreśla Leśniewski. – Życzymy wytrwałości i determinacji podczas kolejnych zmagań na macie. Po zakończonym turnieju, gdy emocje już opadły, tanecznym krokiem ruszyliśmy w stronę kożuchowskiej restauracji Helena, gdzie odbyła się klubowa sayonara.

– Klub Ronin Kożuchów dziękuje urzędowi miasta za pomoc finansową w organizacji zawodów oraz dyrekcji ZSP 5 za wsparcie w organizacji mistrzostw. Ogromne podziękowania należą się również naszym sponsorom: Metaloplastyka – Wiesław Rosomacki, Pareto – stalowe osłony silnika, Słoneczny Sad w Solnikach, Sampbet, MOSiR i Bank Spółdzielczy w Kożuchowie. Dziękujemy też naszym adeptom i ich rodzicom, którzy włożyli ogrom pracy w przygotowanie mistrzostw. Bez ich pomocy turniej nie mógłby się odbyć. Do zobaczenia za rok na kolejnej edycji. Osu!

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content