Ksawery Kukułka na obozie Lecha Poznań. „Czuję się gotowy”

Nowosolanin Ksawery Kukułka, który gra w Młodym Lechu Poznań, spędza okres przygotowawczy na obozie z pierwszą drużyną Kolejorza. – Cieszę się, że ta szansa przyszła właśnie teraz, gdy czuję się na nią w pełni gotowy – podkreśla były zawodnik oddziału Akademii Piłkarskiej Falubaz w Nowej Soli

Kukułka już wcześniej miał uczestniczyć w obozie przygotowawczym pierwszego Lecha Poznań, ale dwukrotnie przeszkodziły mu w tym kontuzje.

Nowosolanin w rozmowie z klubowym portalem podkreśla, że warto było czekać. – Do trzech razy sztuka i cieszę się, że ta szansa przyszła właśnie teraz, gdy czuję się na nią w pełni gotowy – podkreśla Ksawery, który gra na pozycji lewego obrońcy.

– Oczywiście wcześniej czułem duże rozczarowanie, tym bardziej że w ogóle nie łapałem żadnych kontuzji. Grywałem całe sezony bez urazów, a te przytrafiały się przed wyjazdami na obóz – wspomina na Lechpoznan.pl Kukułka. – Może to był jakiś znak, w końcu teraz czuję się bardziej gotowy na ten krok. Dużo dała mi runda wiosenna, podczas której nabrałem sporo pewności siebie. Trudną o nią, gdy dopiero wchodzisz do dorosłej piłki i grasz raz na pięć spotkań. Teraz złapałem odpowiedni rytm, mam za sobą najlepszy okres, więc i do tego wyzwania mogę podejść z podniesioną głową.

fot. Lechpoznan.pl

Nasz zawodnik do Lecha trafił przed sezonem 2019/2020. Grał w grupach młodzieżowych, zdążył też rozegrać już 30 spotkań w drugoligowych rezerwach.

Przygotowania do nowej kampanii rozpoczął treningami, a potem meczem ze Slovanem Liberec. Na stronie Lecha czytamy, że „przeciwko Czechom starał się grać tak, jak lubi najbardziej, czyli ofensywnie, do czego zachęcał go także holenderski szkoleniowiec” John van den Brom .

– Możliwość trenowania czy grania z chłopakami z ekstraklasy to świetne wyróżnienie – przyznaje Kukułka. – Cieszyłem się, że trener też powtarzał mi przed sparingiem, żebym się nie bał potencjalnych błędów i nie skupiał tylko na obronie. Dzięki temu nie czułem jakiejś blokady i chciałem pokazać, co potrafię. Sam mecz oczywiście był dla nas ciężki po tygodniu zajęć, tym bardziej że rywal już wcześniej zaczął przygotowania, ale na boisku czułem się dobrze. Również dzięki wsparciu kolegów, np. Antonio Milić bardzo dużo mi podpowiadał, choćby odnośnie do ustawienia. Szczerze mówiąc, to bardzo pomagało i budowało, dało mi pozytywną energię.

Kukułka na obozie w Centrum Badawczo-Rozwojowym Lecha we Wronkach jest z grupą innych wychowanków akademii Lechitów. – Śmialiśmy się z chłopakami, że coś nie możemy z tych Wronek na dobre wyjechać – powiedział Ksawery klubowemu portalowi. – Mamy tu do dyspozycji dosłownie wszystko, czego potrzebujemy. To idealne miejsce na tego typu pracę. Fajnie, że będę mógł już podpatrzyć, w jaki sposób trenuje i gra Barry Douglas. Czekam bardzo na to, by się od niego jak najwięcej nauczyć.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content