Starosta Iwona Brzozowska: Powiat stoi edukacją i turystyką [ROZMOWA]

Starosta powiatu nowosolskiego w wywiadzie dla „Tygodnika Krąg” mówi o inwestycjach na 2022 r. oraz o połowie kadencji, która już za nią

Mariusz Pojnar: Za panią półmetek w roli starosty powiatu. Według pani jaki to był czas?

Iwona Brzozowska: Dla powiatu nowosolskiego pracuję od sześciu lat. Obecnie to moja druga kadencja w roli radnej powiatowej. Od trzech lat jestem jednocześnie starostą. Tematy i problemy powiatu są mi od dawna dobrze znane. Będąc przewodniczącą zarządu powiatu mam szereg nowych zadań związanych z bezpośrednim zarządzaniem. Wspólnie z pozostałymi członkami zarządu oraz radnymi Komitetu Jacka Milewskiego nadajemy kierunki rozwoju pamiętając o każdej naszej gminie. Obecna kadencja jest mocno obciążona zarządzeniem kryzysowym. Zaczęło się od ASF-u, później stawialiśmy czoła ptasiej grypie, a następnie wszyscy mieliśmy i cały czas mamy do czynienia z pandemią koronawirusa.

Nie przypominam sobie, żeby wcześniej, w poprzednich kadencjach, to zarządzanie kryzysowe było tak mocno uwypuklone w pracy starosty.

Czy to, że po stronie zarządu jest większość radnych z jednego komitetu ułatwia realizację planów?

To z pewnością ułatwia pracę, bo potrafimy ze sobą rozmawiać i mamy samorządowe, bezpartyjne podejście. Wiadomo, jak jest, gdy w samorządzie do głosu dochodzą partyjne interesy. Jest po prostu źle. Dlatego fakt, że mamy samodzielną większość osób zaangażowanych społecznie i oddanych swoim mieszkańcom, jest wielkim atutem, to nas wręcz uskrzydla. Trzeba pamiętać, że każdy z radnych reprezentuje swoich mieszkańców. Każdemu zależy, żeby powiat inwestował w jego gminie. Siadamy wtedy do stołu i rozmawiamy, starając się dojść do kompromisu. Dziękuję za to wszystkim radnym, bo to sprawia, że nie umykają nam żadne społeczne aspekty.

Jest zarzut, że pani i zarząd powiatu nie słuchacie opozycji. Padł choćby przy głosowaniu budżetowym. Radni opozycji zarzucili wam, że ich wnioski nie zostały uwzględnione w budżecie.

W tym roku po raz pierwszy została wprowadzona zasada, że wnioski do budżetu składają jedynie radni powiatowi. Analizowaliśmy ten sposób składania wniosków, choćby na podstawie rady województwa lubuskiego. Radni w okręgach bezpośrednio odbierają informacje od swoich mieszkańców i wnioski się nie powielają.

Po analizie wszystkich złożonych wniosków do tegorocznego budżetu zostały uwzględnione trzy, będące kontynuacją działań z poprzedniego roku.

Chcę mocno podkreślić, że wnioski nie dzielą się na te, które złożyli radni opozycji i „nasi” radni. Zawsze decyduje racjonalność wydawania środków i realizacja strategii powiatu. W związku z tym, że powiat ma stać edukacją naszej powiatowej młodzieży, to w dalszym ciągu jest to brane pod uwagę. Stawiamy też na turystykę, a naszymi sztandarowymi projektami są ścieżki rowerowe i projekt „Kolej na rower”. Taka jest też potrzeba społeczna mieszkańców we wszystkich gminach. Rozbudowa ścieżek rowerowych to ewidentnie kierunek, który kupują wszyscy włodarze.

Oczywiście zapytaliśmy włodarzy gmin, czy to właściwy kierunek. Wszyscy – bez wyjątku – odpowiedzieli, że tak, że to jest dobry kierunek i w tej materii chcą współpracować.

Każdy z naszych rowerowych projektów jest partnerski. Za każdym razem, kiedy udaje nam się wybudować kilometr ścieżki, to jest działanie oparte na współpracy.

Wróćmy do zarzutów radnych o nierówne traktowanie w kontekście opiniowania wniosków do budżetu. Czy wnioski opozycji trafiły do kosza?

To nieuczciwe stwierdzenie. Wszystkich wniosków było ponad 50 i opiewały na kwotę ok. 100 mln zł. Większość to były wnioski dotyczące dróg, dwa dotyczyły ochrony zdrowia i dwa oświaty. Niemożliwym jest, żeby wszystkie wnioski uwzględnić w jednorocznym budżecie.

To koncert życzeń niemożliwy do zagrania. Zapewniam, że wszystkie wnioski są analizowane. Weźmy np. te wnioski drogowe. Pod względem merytorycznym analizuje je Powiatowy Zarząd Dróg – opiniuje, a następnie ustalamy pewną kolejność w planie realizacyjnym. W tej chwili są przygotowywane dwie inwestycje drogowe: skrzyżowanie w Broniszowie i most na Tatarce. Obie te inwestycje poprawią bezpieczeństwo mieszkańców. Dodatkowo na drewniany most w Tatarce powiat od kilku lat wydaje środki zabezpieczając powstające uszkodzenia. W kierunku na Kargową mieszkańcy nie mają alternatywnego przejazdu. Stąd potrzeba realizacji tego zadania. Dokumentacja na most będzie przygotowana w tym roku, a później będziemy szukali możliwości, żeby pozyskać na to środki zewnętrzne, być może z Polskiego Ładu.

Kilka razy w mediach społecznościowych została pani nazwana przez Pawła Jagaska, burmistrza Kożuchowa, słabym starostą. Jak się pani do tego odniesie?

Trudno reagować na czyjeś frustracje, bo wtedy zaczęłabym się w nie wpisywać. Może chodzi tutaj o niezrealizowane ambicje. Nie wiem i staram się nad tym nie pochylać. Wierzę w to, że mieszkańcy powiatu zauważają, jak szybko wymyślane zarzuty okazują się nieprawdziwe.

Nie jestem teflonowa i jak każdy człowiek przeżywam, martwię się, ale staram się być ponad to i robię swoje. Co to znaczy swoje? Skupiam się na potrzebach mieszkańców powiatu, każdej naszej gminy.

Zaczęła pani mówić o oświacie, którą „powiat stoi”. Co w tym roku zadzieje się w tej działce w kontekście planowanych inwestycji?

„Elektryk” jest dziś powiatową wizytówką, jeśli chodzi o szkolnictwo techniczne. Młodzież ma doskonałą bazę dydaktyczną. Kolejnymi szkołami czekającymi na poprawę komfortu nauczania są „Spożywczak” i „Ogólniak”. W „Ogólniaku” będzie modernizowany węzeł sanitarny wraz z budową windy zewnętrznej dla osób niepełnosprawnych. W „Spożywczaku” zostaną przebudowane ciągi komunikacyjne. Dostaliśmy milion złotych z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych i kolejne pieniądze z projektu „Razem dla pogranicza”. Łącznie w tę szkołę zainwestujemy ok. 2,5 mln zł. Mamy dokumentację, a za chwilę będziemy wyłaniać wykonawcę. Inwestycje w „Ogólniaku” i „Spożywczaku” rozpoczną się w tym roku.

Pozostańmy jeszcze przy szkolnictwie ponadpodstawowym: przez jakiś czas młodzież odpływała do Zielonej Góry. Wydaje się, że ten zły trend udało się odwrócić.

10 lat temu dochodziło do odpływu młodzieży do zielonogórskich szkół. Na szczęście ten czas już dawno za nami. Możemy śmiało powiedzieć, że poziom nauczania w nowosolskim LO z roku na rok jest wyższy. Wzrasta też popularność „Ogólniaka”, co widać po wynikach naborów. Determinantą tego, czy ktoś zostanie przyjęty, jest odpowiednia liczba punktów. Od kilku lat jest widoczny wzrost jakości nauczania i jednocześnie poziomu przygotowania uczniów do egzaminów maturalnych. Faktycznie kiedyś przegrywaliśmy z Zieloną Górą, ale mogę śmiało powiedzieć, że udało nam się dogonić tamtejsze licea.

Jakie zadania inwestycyjne są dla pani najważniejsze w 2022?

Jedna z najważniejszych inwestycji w tym roku – zarówno pod względem społecznych potrzeb, jak i technicznych wyzwań – to powstanie ścieżki rowerowej Otyń – Zatonie. Otrzymaliśmy na to zadanie 90 procent dofinansowania. Mam nadzieję i mocno w to wierzę, że takie samo wsparcie otrzymamy na ścieżki z Siedliska do Nowej Soli i z Bytomia Odrzańskiego do Nowej Soli. Tylko mając zewnętrzne finansowanie, może zrealizować te ważne dla mieszkańców zadania.

Kolejne priorytetowe wyzwania to budowa drogi powiatowej i wiaduktu kolejowego w Konradowie czy przygotowanie dokumentacji na drogę powiatową w Broniszowie.

Oprócz bardzo dużych zadań są też te mniejsze, ale bardzo ważne, jak przebudowa przejść dla pieszych w Otyniu (ul. Jana Pawła II) i Nowej Soli (skrzyżowanie ul. Okrężnej, Granicznej i Starostawskiej).

Gdyby dostała pani dzisiaj milion złotych na jakąś inwestycję, na co by pani go przeznaczyła?

Niech pan nie kusi, bo od razu mam marzenia. Każdą złotówkę w powiecie oglądamy ze wszystkich stron. Staramy się znaleźć środki na wkłady własne do projektów mogących uzyskać dofinansowanie. Szukamy w budżecie pieniędzy na podwyżki dla naszych pracowników. Musimy pamiętać o inflacji i wielu niewiadomych, które może przynieść ten rok. Dlatego już dzisiaj bardzo poproszę o ten milion, a nawet dwa i trzy.

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mariusz Pojnar

Aktualności, kronika

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content