Maszerowali dla życia [DUŻO ZDJĘĆ]

Po raz czwarty w Nowej Soli odbył się Marsz dla Życia i Rodziny. – Dostrzegam duży kryzys wartości, jaką jest rodzina, w społeczeństwie. Dlatego wziąłem w marszu udział – tłumaczy Paweł Mikołajczyk, który maszerował z synkiem Filipem

– Marsze dla Życia i Rodziny organizowane są w celu publicznego świadectwa o podstawowej wartości ludzkiego życia od poczęcia oraz rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny, otwartym na przyjęcie i wychowanie dzieci – czytamy na stronie internetowej organizatorów marszu. Takich w Polsce rokrocznie odbywa się mnóstwo – w mniejszych i większych miastach.

W Nowej Soli wszystko rozpoczęło się mszą św. w niedzielę w kościele pw. św. Józefa Rzemieślnika. Później spod kościoła przy dźwiękach orkiestry wyruszył marsz, w którym wzięło udział kilkadziesiąt osób. Doszli ulicami Nowej Soli do parku Wodny Świat, gdzie odbył się festyn rodzinny.

Po co maszerowali? – Sama nazwa to mówi: jestem za życiem i rodziną – tłumaczy Szymon, jeden z uczestników. W ręce miał transparent ze słowami często powtarzanymi przez Jana Pawła II – „Nie lękajcie się”. – Nie popieram aborcji, która w dzisiejszym świecie jest popularna – uważa nowosolanin.

– Idę w tym marszu ze względu na dzieci i matki. Warto w takich marszach brać udział, trzeba to kontynuować w kolejnych latach – stwierdza Karolina Lewandowska, która wzięła udział w wydarzeniu z córką Emilią.

Paweł Mikołajczyk szedł w marszu ze swoim synkiem Filipem: – Dostrzegam duży kryzys wartości, jaką jest rodzina, w społeczeństwie. Dlatego wziąłem w marszu udział. Chciałem zamanifestować jej wartość, a jednocześnie dać przykład dzieciom, że rodzina jest ważna, że ważna jest wiara w Pana Boga i przestrzeganie wartości, które w dzisiejszym świecie są zapominane. Warto pokazywać też swoją wiarę na ulicach, wychodzić z kościołów.

Na naszej stronie www.tygodnikkrag.pl w tym tygodniu znajdziecie szeroką fotorelację z marszu.

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Mateusz Pojnar

Aktualności, sport

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content