Unia Europejska. W SOSW znaleźli pomysł na euroedukację

To prawdziwi euroentuzjaści. Są ciekawi Europy. Uczniowie ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Nowej Soli przekraczają kolejne bariery. Dla nich Europa to my, wszyscy razem – pisze Monika Wawro z Europe Direct Zielona Góra

Jak to się udało, że młodzież ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Nowej Soli ma taką świadomość europejską? – pytam nauczycielkę Reginę Smolin-Makuch. Okazuje się, że to efekt wieloletniej pracy pedagogicznej. Od 18 lat w placówce działa szkolny klub europejski, który powstał w maju 2003 r., na rok przed wejściem Polski do UE.

– To takie moje dziecko, które właśnie wkracza w pełnoletność – śmieje się Regina Smolin-Makuch, pomysłodawczyni klubu. Dzieci nadały mu nazwę Eurokowiec. Odbyło się też referendum, w którym uczniowie opowiedzieli się za przystąpieniem Polski do UE. I tak się zaczęło.

Celine, Andrea, nasze koleżanki z Niemiec

Gazetki, konkursy, warsztaty, ale przede wszystkim wycieczki przyciągały uczniów do aktywności proponowanych w szkolnym klubie europejskim. Byli razem już w Berlinie, Poczdamie, Dreźnie, Oranienburgu, we Frankfurcie, Guben czy w Cottbus.

Dzięki temu dzieci chętniej uczyły się języka niemieckiego. Regina Smolin-Makuch jest germanistką, która rozumie, że edukacja musi mieć wymiar praktyczny. – Uczniowie podczas wycieczek sami kupowali sobie lody, frytki. To nic, że kaleczyli język niemiecki. Nikt z tego powodu ich źle nie potraktował. Jak chcieli sprawdzić, czy Turek sprzedający kebab mówi po niemiecku, czy po turecku, to go po prostu zapytali – opowiada Regina Smolin-Makuch.

Nawiązanie współpracy partnerskiej ze szkołą specjalną St. Johannesbergschule w Oranienburgu sprawiło, że narodziły się prawdziwe przyjaźnie między dziećmi. – Jak mogliśmy, to odwiedzaliśmy się wzajemnie. Teraz, w dobie pandemii, wysyłamy kartki, listy, drobne upominki – opowiada germanistka. – Pomagam uczniom odpisywać na listy, np. do Andrei, Celine. Znam ich wzajemne relacje, które motywują ich do nauki języka niemieckiego – cieszy się nauczycielka.

O postępy w nauce w ośrodku nie jest łatwo, bo to mozolna praca. Jednak wymiana młodzieżowa i kontakty bezpośrednie sprawiają, że uczniowie ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Nowej Soli są otwarci, bardziej samodzielni, nie boją się zadawać pytań, chętniej angażują się w życie szkoły.

Rozwijamy się, żeby naszym dzieciom bardziej pomóc”

Kadra nauczycielska z SOSW bierze udział w projektach europejskich Erasmus+ i eTwinning. Nauczycielki podnoszą kwalifikacje szkoląc się we Włoszech, Hiszpanii czy na Cyprze. Same piszą projekty i aplikują o środki europejskie. Przekonują, że to nie jest takie trudne. – Udział w Erasmusie to było najbardziej fascynujące doświadczenie w moim życiu zawodowym, które rozwinęło mnie językowo, kulturowo, społecznie, metodycznie i cyfrowo – przekonuje Regina Smolin-Makuch.

A to procentuje w pracy dydaktycznej. Zyskują dzieci, którym nauczyciele mogą zaproponować więcej metod, zajęć i narzędzi edukacyjnych. Nie ukrywają, że robią to też dla siebie. W ośrodku trudno o spektakularne sukcesy dydaktyczne. Ale widzą postępy i zmiany wśród podopiecznych.

Partnerzy potrzebni od zaraz

Przez 18 lat działalności szkolnego klubu europejskiego placówce udało się nawiązać współpracę z wieloma partnerami: Lubuskim Komitetem Europejskim, Punktem Informacji Europejskiej Europe Direct Zielona Góra, Centrum Kooperacji Słubice/Frankfurt, nowosolskim urzędem miasta, Goethe Institut – Polen w Warszawie, bibliotekami, muzeami. Nauczycielki chcą, by ich dzieci poznawały świat wychodząc do ludzi, mając kontakt z różnymi środowiskami. Proponując atrakcyjne formy zajęć lekcyjnych i pozalekcyjnych dają im szanse na wejście w dorosłe życie bardziej samodzielnie. Pomaga w tym z pewnością edukacja europejska, która otwiera na świat.

Europejska kuchnia – posmakuj

„Kulinarni – kulinarna podróż po krajach Unii Europejskiej” to ostatni większy projekt zrealizowany przez szkolny klub europejski w ośrodku, przy współpracy Punktu Informacji Europejskiej Europe Direct Zielona Góra. Pomysł polegał na tym, żeby kulturę i zwyczaje państw tworzących Wspólnotę Europejską odkrywać od kuchni, w trakcie wspólnego, rodzinnego gotowania. – W ten sposób powstała publikacja z przepisami kulinarnymi po europejsku. Dzięki temu można też spróbować, jak smakuje Europa – cieszą się podopieczni ośrodka.

Świętuj z nami

W nowosolskim SOSW nie spoczywają na laurach. Nauczyciele z uczniami świętowali Dzień Europy, który przypada 9 maja. To była kolejna rocznica podpisania historycznej Deklaracji Schumana. W swoim przemówieniu wygłoszonym w Paryżu w 1950 r. Schuman, ówczesny francuski minister spraw zagranicznych, zaproponował nową formę współpracy politycznej w Europie, która uniemożliwiłaby wybuch nowej wojny.

Jego pomysł polegał na utworzeniu ponadnarodowej instytucji europejskiej sprawującej zarząd nad całą produkcją węgla i stali. Traktat powołujący do życia tę instytucję podpisano już rok później. Plan Schumana uważa się za zalążek tego, czym dzisiaj jest Unia Europejska. – Chcemy o tym przypominać naszym uczniom. Bo żeby o czymś rozmawiać, trzeba mieć wiedzę. Często ludzie zabierają głos w sprawach, o których nie mają pojęcia – tłumaczy Regina Smolin-Makuch.

Edukacja europejska pomaga przezwyciężać negatywne stereotypy między narodami i państwami. Ale gwarancje prawne, jakimi dysponuje dziś UE, dają wszystkim narodom możliwość nieskrępowanego wyrażania swojej tożsamości i pielęgnowania języka, kultury, tradycji i zwyczajów. I o tym przypominają wciąż nowym pokoleniom uczniów pracownicy Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Nowej Soli.

Monika Wawro, Europe Direct Zielona Góra

E-WYDANIE TYGODNIKA KRĄG

FacebooktwittermailFacebooktwittermail

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skip to content